szpital specjalistyczny Piła, fot. SS w Pile

Piła: Lekarka zakażona koronawirusem nie zostanie ukarana

Lekarka, która, zakażona koronawirusem, przyjechała do szpitala poddać się testowi w punkcie drive thru, nie zostanie ukarana. Sanepid dokładnie prześledził jej postępowanie i uznał, że kara się nie należy.

Jak informowaliśmy, lekarka pracująca w pilskim szpitalu specjalistycznym przebywała w izolacji domowej, ponieważ stwierdzono u niej zakażenie koronawirusem. Nie wolno jej było wychodzić z domu i miała czekać na przyjazd karetki, która pobierze wymaz do powtórnego zbadania. Gdyby okazało się, że wynik jest negatywny – lekarka normalnie wróciłaby do pracy.

Jednak nie czekała na karetkę, a wsiadła w samochód i pojechała na test do punktu drive thru w szpitalu, w którym pracował. Starosta Eligiusz Komorowski nazwał jej postępowanie “nieodpowiedzialnym”, zwłaszcza że wykonuje przecież zawód medyczny i podkreślił, że złamała wszystkie obowiązujące procedury. Za koleżanką ujęli się oburzeni lekarze ze szpitala specjalistycznego, a sprawą zajęła się prokuratura i sanepid.

Jednak lekarka nie zostanie ukarana przez sanepid – jak informuje TVN24. Pilscy inspektorzy dokładnie zbadali sprawę i stwierdzili, że lekarka jadąc do punktu drive thru nie miała szans kogokolwiek zarazić. Wsiadła do samochodu na własnym podwórzu, a kontakt z inną osobą miała dopiero w samym punkcie drive thru, jednak tam wszyscy pracownicy są w szczelnych kombinezonach i nie stanowiło to żadnego zagrożenia.

Innym elementem łagodzącym był fakt, że wybrała się na badanie w dzień zakończenia kwarantanny – karetka wymazowa miała do niej przyjechać następnego dnia po wymaz, więc w zasadzie pospieszyła się tylko o jeden dzień. Sanepid przyjął jej tłumaczenie, w związku z tym nie będzie musiała płacić kary w wysokości 30 tys. zł.

el

0 0 vote
Oceń artykuł
guest
5 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze