Pierwsze odejścia z lewicy. Część działaczy wybrała Koalicję Obywatelską

Grupa działaczy SLD zdecydowała się kontynuować swoją polityczną przygodę pod sztandarami Koalicji Obywatelskiej.

Nazwiska osób, które najwidoczniej nie do końca wierzą we wspólny projekt szerokiej lewicy są imponujące. Katarzyna Piekarska, wieloletnia posłanka SLD i jedna z bardziej rozpoznawalnych twarzy ugrupowania; Grzegorz Napieralski, w przeszłości m.in. kandydat na prezydenta Polski z ramienia SLD (swoją drogą zdobył wówczas bardzo dobry wynik) oraz były przewodniczący tego ugrupowania; Jerzy Wenderlich, były wicemarszałek Sejmu.

Oni wszyscy zwątpili w start pod sztandarem koalicji lewicowej. Piekarska zamiast tego wybrała szóste (!) miejsce na liście Koalicji Obywatelskiej z Warszawy, Napieralski wystartuje ze Szczecina, a Wenderlich spróbuje dostać się do Senatu z Włocławka. Nieoficjalnie to nie koniec transferów politycznych. Do zmiany partyjnych barw mają się również szykować Tomasz Kamiński oraz Agata Fisz.

Chociaż żaden z wyżej wymienionych polityków nie jest już pierwszoplanową postacią w lewicowej koalicji, to wszyscy oni są mocno znani lewicowym wyborcom i ich odejścia mogą zabrać koalicji Wiosny, SLD i Razem kilka punktów poparcia, którego obecnie tak bardzo potrzebują. W trudnej sytuacji stawia to zwłaszcza Włodzimierza Czarzastego, obecnego szefa SLD, który nie dość, że jest krytykowany przez część partyjnych kolegów za fiasko rozmów o wspólnej liście wyborczej z Koalicją Obywatelską (głównie przez Leszka Millera), to na dodatek dopuścił do małego rozłamu w partii.

Sama Piekarska w rozmowie z Gazetą Wyborczą, zresztą powoływała się na Millera tłumacząc powody swojego odejścia z partii. – Trzymam kciuki za to, żeby lewicy się udało, ale pewności nie mam. Może być tak, jak powiedział Leszek Miller, że wprawdzie zjednoczyli się przewodniczący partii, ale niekoniecznie dojdzie do zjednoczenia elektoratów – tłumaczyła.

Źródło: wp.pl / pap

Dodaj komentarz

avatar