Pięć bramek w meczu Warty Poznań. „Zieloni” wygrywają z Radomiakiem Radom

fot. Mateusz Ludwiczak / Wisła Płock S.A.

Warta Poznań pokonała na wyjeździe Radomiaka Radom 2:3. Spotkanie odbywało się w ekstremalnych warunkach i dostarczyło wielu emocji.

Gęsta mgła i bardzo ograniczona widoczność – w takich warunkach piłkarze Warty Poznań musieli się zmierzyć z Radomiakiem Radom. Ostatecznie „Zielonym” udało się zdobyć trzy punkty, ale w spotkaniu nie brakowało emocji…

Wszystko zaczęło się od pechowej interwencji Gabriela Kobylaka, bramkarza gospodarzy, który próbował przyjąć piłkę na linii bramkowej. Zrobił to tak niefortunnie, że ta po chwili znalazła się w siatce i Warta dość niespodziewanie mogła się cieszyć z prowadzenia. Radomiak rzucił się do ataków i… nadział się na kontratak poznaniaków. Miguel Luis przebiegł z piłką spory dystans, a następnie technicznie uderzył z okolic linii pola karnego. I znowu wydaje się, że bramkarz Radomiaka mógł zachować się lepiej, ale piłka wpadła do siatki.

Mogło się wydawać, że Radomiak już się nie podniesie, ale gospodarze na początku drugiej połowy zdobyli bramkę kontaktową. Po zamieszaniu w polu karnym, piłka trafiła do Machado, który ładnym uderzeniem pokonał Grobelnego. Radomiak dalej naciskał i doprowadził do wyrównania. Po jednej z akcji gospodarzy sędzia dopatrzył się faulu zawodnika Warty i wskazał na jedenasty metr. Rzut karny na bramkę zamienił Nascimento. Radomiak z remisu cieszył się… minutę. Kajetan Szmyt popędził prawą stroną boiska i świetnie dośrodkował w pole karne do wbiegającego Zrelaka, który efektownym wślizgiem umieścił piłkę w bramce i ustalił wynik tego meczu.

Warta Poznań znajduje się na dziewiątym miejscu w tabeli (21 punktów). W następnej kolejce zmierzy się na wyjeździe z Piastem Gliwice.

Podziel się: