Warta Poznań fot. Piotr Leśniowski/Warta Poznań

Piast Gliwice – Warta Poznań: zwycięski, ale nieciekawy mecz

To spotkanie nie było szczególnie pasjonujące, nie obfitowało ani w efektowne zagrania, ani emocjonujące akcje. Ale Warta pokonała Piasta na wyjeździe 0:1.

Przez pierwszych kilkanaście minut na boisku niewiele się działo. Dopiero w 11. minucie Piast spróbował zaatakować bramkę Zielonych, na szczęście Adrian Lis był czujny i nic z tego nie wyszło.

W 15. minucie Warta spróbowała się zrewanżować za ten atak, ale skończyło się na niedokładnym dośrodkowaniu. W 17. minucie niewiele brakowało, by Piast zdobył gola – na szczęście strzał Vidy przeszedł minimalnie nad poprzeczką. Dwie minuty później niewiele brakowało, żeby to Warta była o jedną bramkę do przodu – główka Ławniczaka też przeszła minimalnie nad bramką.

W 30. minucie zaczęła się cała seria ataków Piasta: najpierw Żyry, który obronił Lis, później Sokołowskiego, ale Lis zdążył wyłapać piłkę i zażegnać niebezpieczeństwo, a w końcu Vidy, który jednak nie zagroził bramce Zielonych, bo strzał był za lekki. Piast atakował bardziej zdecydowanie i miał przewagę na boisku, ale do końca pierwszej połowy meczu nic z tego nie wynikło. Nie padł ani jeden celny strzał.

Druga połowa również nie zaczęła się od fajerwerków. W 54. minucie Vida o mało co nie zdobył gola, ale skończyło się trafieniem w poprzeczkę bramki Lisa. Za to w 58. minucie padł pierwszy gol tego spotkania – dla Warty. Piłkę od Trałki dostał Kuzimski, strzelił – i trafił. Warta prowadzi z Piastem 0:1.

Piast zmobilizował wszystkie siły i rzucił je do ataku na bramkę Lisa. Obrona jest mocną stroną zespołu Zielonych, ale teraz musieli naprawdę bardzo zewrzeć szeregi, żeby sobie poradzić z nieustannymi atakami Piasta.

Jednak ataki Piasta nie powalały skutecznością. Dopiero w 79. minucie udało się stworzyć ładną sytuację pod bramką Lisa – ale najpierw nie trafił Badia, a później nie dobił Świerczok. I gola nie było.

W 81. minucie niewiele brakowało do tego, by to Warta zdobyła drugiego gola. Niestety, Kuzimski tym razem nie trafił.

W 91. minucie znów zaatakował Badia, ale znów nie trafił. Piłka minęła prawy słupek. Ostatecznie Piastowi nie udało się zdobyć gola i mecz zakończył się zwycięstwem Warty Poznań.

 

0 0 votes
Oceń artykuł
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze