Krzysztof Bosak w Poznaniu 4 fot. K. Adamska

Poznań: Genderowa indoktrynacja w mieście. Tak uważa Krzysztof Bosak

Tak poseł i niedoszły prezydent Polski nazwał plakat, który przygotowali uczniowie jednego z poznańskich liceów. Na plakacie między innymi napisali, że chłopcy nie muszą być napakowani, mogą lubić różowy kolor, malować się. I to właśnie bardzo oburzyło posła Konfederacji.

Krzysztof Bosak był oburzony do tego stopnia, że skomentował plakat na Twitterze pisząc o nim “Genderowa indoktrynacja” i że się nie zgadza “Z samym pomysłem robienia takiego plakatu. Przesłanie jest dość jasne: tradycyjny model męskości jest zły lub niepotrzebny, chłopiec nie musi uczyć się różnych rzeczy, które sprawią, że będzie dobrym mężczyzną i głową rodziny. Takie rzeczy to pranie mózgu w miejsce wychowania” – napisał.

I wywołał burzę. Internauci zaczęli dopytywać, dlaczego ktoś, kto lubi różowy kolor, nie lubi piłki nożnej i farbuje włosy nie może być dobrym mężczyzną i dobrym ojcem rodziny? Co ma jedno do drugiego? I czy chęć zrobienia prawa jazdy – bo i takie hasło było na plakacie – ma określać bycie prawdziwym mężczyzną?

Zdaniem większości dyskutujących plakat właśnie zachęcał do wychodzenia ze stereotypów, tego, że chłopak coś “musi”, żeby być mężczyzną, a często jest to wbrew jego upodobaniom i osobowości. Żadna siłownia, prawo jazdy czy chodzenie na wszystkie mecze nie zrobi z chłopca mężczyzny, bo nie tam się szuka męskości i nie na tym męskość polega.

Jednak szczególne oburzenie polityka wywołała kwestia makijażu, bo prawdziwy mężczyzna przecież się nie maluje. W odpowiedzi internauci poradzili mu, by jak następnym razem pójdzie na wywiad do telewizji, odmówił upudrowania… “Szuka pan dziury w całym, niepotrzebnie wzbudzając kontrowersje” – podsumowali.

el

2.4 5 votes
Oceń artykuł
2 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze