One Billion Rising _ Nazywam się Miliard Poznań fot. Sławek Wąchała

One Billion Rising – Nazywam się Miliard. Kobiety zatańczyły przeciw przemocy

14 lutego na całym świecie kobiety tańczą i organizują inne wydarzenia z cyklu One Billion Rising – Nazywam się Miliard. Od wielu lat akcja odbywa się w Poznaniu. Nie inaczej było i w tym roku – kobiety zatańczyły na Kaponierze.

Co roku kobiety tańczą w różnych miejscach miasta, sprzeciwiając się przemocy, także seksualnej, która nadal jest przerażająco częstym zjawiskiem w Polsce. „Kultura gwałtu żyje i ma się dobrze” – twierdzą organizatorki akcji – „ale stygmatyzacja ofiar, brak wsparcia i narastająca skala przemocy w czasie pandemii motywuje NAS do działania”.

Kobiety tańcząc przypominały, że seks bez zgody to zawsze gwałt, a gwałt jest przestępstwem. Taniec jak zawsze zakończył się uniesionymi w górę dłońmi i okrzykiem „Stop przemocy!”.

Jak podaje Centrum Praw Kobiet, według policyjnych statystyk w Polsce co roku dochodzi 1800-2300 gwałtów. Ale już według danych Niebieskiej Linii rocznie tych gwałtów jest około 30 000! W dodatku zdaniem ekspertów ta liczba jest zaniżona, a naprawdę gwałtów może być nawet dwa razy więcej. Jednak wiele kobiet ich nie zgłasza. Dlaczego? Niektóre z nich po prostu wstydzą się opowiedzieć o tym policjantowi, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach, gdzie przecież wszyscy się znają. Inne sądzą, pod wpływem kanonów obowiązujących w patriarchacie, że same są sobie winne, bo założyły krótkie spódniczki albo umalowały usta, a w tym przekonaniu niejednokrotnie utwierdzają je najbliższe osoby. Jeszcze inne nie mają pojęcia, że gwałt to przestępstwo, bo zgwałcił mąż…

Aż 80 proc. sprawców gwałtów to osoby wcześniej znane kobiecie, często bliskie. To dodatkowo utrudnia jej złożenie zawiadomienia na policji. Ale nawet gdy się już na to zdobędzie, to czeka ją droga przez mękę, bo policyjne procedury zakładają, że to kobieta ma udowodnić gwałt i to, że nie sprowokowała gwałciciela. Kobieta musi też opowiedzieć o swoim życiu seksualnym – wszystko po to, by przekonać funkcjonariuszy, że dobrze się prowadzi i gwałt na pewno nie był jej winą…

Nie ułatwia sprawy fakt, że gwałciciele dostają w Polsce wyjątkowo łagodne kary, co sprawia, że szybko wracają do swojego środowiska – i środowiska kobiety, którą zgwałcili. Przykładowo w w Stanach Zjednoczonych średnia długość kary za gwałt wynosi 10 lat. W Wielkiej Brytanii – 7 lat. A w Polsce? Zaledwie 3 lata.

Źródło: Centrum Praw Kobiet