Robert Biedroń i Sylwia Spurek

Oficjalnie. Biedroń nie wystartuje w wyborach do Sejmu

Robert Biedroń zostaje w Parlamencie Europejskim. Polityk Lewicy w wyborach do Sejmu nie weźmie osobiście udziału.

Decyzję przekazał Włodzimierz Czarzasty, z SLD (wchodzi w skład koalicji “Lewicy”). Biedroń ma zostać szefem sztabu wyborczego i zaangażować się w kampanię wyborczą. Osobiście startować nie zamierza. 

Członkowie Lewicy zaprezentowali dzisiaj również pozostałe osoby, które mają ich poprowadzić do sukcesu wyborczego. W sztabie oprócz Biedronia znajdą się m.in. Krzysztof Gawkowski, Marcin Kulasek i Marcelina Zawisza.

Wiadomo już, że Lewica wystartuje do wyborów w oparciu o struktury SLD z nowym szyldem: “Komitet Wyborczy Lewica”. Czarzasty unikał natomiast odpowiedzi na jedno z najistotniejszych pytań – w jakiej formie Lewica chce formalnie iść do wyborów. Jest to istotne ze względu na minimalny próg wyborczy, który umożliwia wejście do Sejmu.

Ugrupowania normalnie potrzebują 5 procent poparcia, żeby pojawić się w Sejmie. Koalicja musi mieć już 8 procent. Różnica niby niewielka, ale z nieoficjalnych informacji wynika, że Lewica boi się, że progu koalicyjnego może nie przekroczyć. Rozwiązaniem może być startowanie wszystkich polityków formalnie z list SLD. Podobny manewr zamierza zastosować m.in. Konfederacja, która zarejestrowała partię o tej nazwie, właśnie żeby uniknąć 8 procentowego progu wyborczego.

Decyzje dotyczące formuły startu Lewicy w wyborach mamy poznać jeszcze w tym tygodniu. Nie wiadomo jeszcze, kiedy dokładnie zostaną opublikowane listy wyborcze koalicji.