Oczy owcy, dzioby drozdów, czyli najbardziej ekstremalne sposoby na kaca

O soku z kiszonej kapusty czy buraków słyszeli pewnie wszyscy. Ale w niektórych krajach za doskonale leczące kaca uważa się na przykład… zmielone dzioby drozdów albo oczy owcy. oto bardziej ekstremalne sposoby na kaca.

Krajem, w którym najbardziej docenia się jedzenie i picie, jest z pewnością Francja. Tam też wymyślono jeden z bardziej niezwykłych sposobów na kaca. Otóż trzeba wziąć garść dziobów drozdów, upiec je, a po upieczeniu zmielić i zażyć taki proszek na kacu. Podobno pomaga jak ręką odjął – a tak przynajmniej twierdzą mieszkańcy Prowansji. Ale najlepszą metodą, żeby nie mieć kaca, jest wypicie przed imprezą sporego kieliszka oliwy, co ma osłonić żołądek i utrudnić wchłanianie alkoholu.

Amerykańskim sposobem na kaca jest Prairie Oyster, czyli Ostryga Prerii. Miłośnicy kina kojarzą ją zapewne z filmu “kabaret”, gdzie leczyła się nią Liza Minelli. Do zrobienia owej ostrygi potrzebne jest jedno surowe jajko, łyżeczka sosu Worcestershire, odrobina tabasco, sól i pieprz do smaku. Miksturę miesza się i natychmiast wypija jednym haustem. Gdy sytuacja jest szczególnie trudna – można dodać łyżkę brandy.

Włosi lecząc się z kaca również korzystają z jajek – ale z dodatkiem kieliszka oliwy oraz soku z jednej cytryny. Miksturę się miesza i wypija jednym haustem. Gdy nie podziała od razu – powtarza się kurację.

Swój sposób na kaca mają również Japończycy – to owoce umeboshi, czyli marynowana morela, która wcale nie jest słodka, tylko wytrawna i dość słona. Podobno doskonale sprawdza się, gdy ktoś przesadzi z sake albo ze śliwkowym winem. Czy tak samo dobrze działa na wódkę – znawcy milczą. Chyba jeszcze nikt nie próbował.

Rosjanie uważają, że na kaca najlepsza jest tradycyjna rosyjska łaźnia, czyli bania. Pozbycie się toksyn wraz z potem, wygrzmocenie brzozowymi witkami i kąpiel w przeręblu są ich zdaniem uniwersalnym lekarstwem na skutki nadużycia alkoholu. Jednak gdy ktoś ma problemy z sercem, lepiej, żeby jednak tej kuracji nie próbował.

Który naród może być zdania, że na kaca najlepsze są śledzie? Oczywiście Szwedzi. Ale nie wszystko jedno jakie śledzie – muszą to być śledzie marynowane, serwowane z ogórkiem konserwowym i siekaną cebulką.

Koreańczycy są zdania, że nic lepiej nie robi na kaca niż zjedzenie kilku szparagów i mają na to naukowe wytłumaczenie: aminokwasy i minerały znajdujące się w szparagach łagodzą objawy kaca, a zjedzone przed imprezą chronią wątrobę przed skutkami nadmiaru alkoholu. Oczywiście najlepsze są świeże, ale mogą być i te z puszki, a także w postaci zupy szparagowej. Tylko wtedy trzeba zjeść ich więcej.

Kaca łagodzi sok pomidorowy ze względu na zawartość potasu, więc warto go pić w tym stanie. Jednak mieszkańcy Mongolii dodają do soku marynowane oczy owcy. Uważają, że taki koktajl jest znacznie bardziej skuteczny. Zapewne ze względu na zawartość białka w oczach.

Węgrzy z kolei proponują z surowej wędzonki, kiszonej kapusty i szczodrą porcją ostrej papryki. Na talerz nakłada się dodatkowo kwaśną śmietanę i zupa korhelyleves jest gotowa. Czy rzeczywiście to dość ciężkostrawne danie leczy kaca? Cóż, z pewnością po takiej porcji śmietany, ostrej papryki i kiszonej kapusty z wędzonką odwraca od niego uwagę…

Pisco sour – to koktajl serwowany skacowanym w Peru. Pisco to rodzaj brandy winiaku produkowany ze sfermentowanych i poddanych destylacji winogron. Ma wiele różnych zastosowań i w ogóle jest uważany za dobro narodowe, ale w tym konkretnym przypadku serwuje się go z ubitym na sztywno kurzym białkiem oraz sokiem z limonki. Podobno działa natychmiast.

Zwolennikom swojskich metod, poza sokiem z kiszonej kapusty, ogórków czy buraków polecamy wodę z miodem i cytryną. Woda – bo po alkoholowym szaleństwie organizm jest odwodniony. Miód – bo alkohol wypłukał z niego glukozę, a pomoc mikroelementów zawartych w miodzie też ma znaczenie. Cytryna – oczywiście ze względu na witaminę C. I najlepiej wypić to wszystko do razu po powrocie z imprezy, nie czekając do rana, bo wtedy działa bardziej skutecznie – ale i rano, po przebudzeniu, też potrafi postawić na nogi.

A najlepiej, oczywiście, po prostu pić mniej. Ale ilu osobom udaje się tego dotrzymać w sylwestra?

el

0 0 votes
Oceń artykuł
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze