Niespodzianki nie było. Warta Poznań przegrywa w pierwszym meczu nowego sezonu

fot. Mateusz Ludwiczak / Wisła Płock S.A.

Warta Poznań zaprezentowała się nieźle, ale z Częstochowy nie wywiozła nawet punktu. Raków zdobył jedyną bramkę w tym spotkaniu i może się cieszyć z pierwszego zwycięstwa w nowym sezonie.

Spotkanie Rakowa Częstochowa z Wartą Poznań było pierwszym meczem w nowym sezonie Ekstraklasy. Faworytem oczywiście był zespół z Częstochowy, który w poprzednim sezonie został wicemistrzem Polski. Dość niespodziewanie od początku to jednak „Zieloni” ruszyli do ataków…

Warta Poznań na boisku wyglądała nieźle. Piłkarze Dawida Szulczka wysoki podchodzili z pressingiem, z czym gospodarze mieli duże problemy. I chociaż kilka razy poznaniacy odzyskali piłkę blisko pola karnego, to ciężko im przychodziło stwarzanie sobie dogodnych sytuacji bramkowych. Powód był dość prosty – „Zieloni” grali bez napastnika. W ofensywie najwyżej grali Corryn oraz Szczepański.

To właśnie ten drugi zawodnik siał największe spustoszenie z defensywie Rakowa i to on mógł wyprowadzić Wartę na prowadzenie. W ostatniej akcji pierwszej połowy, po dośrodkowaniu w pole karne, Szczepański uderzał głową na bramkę Kovacevicia. Piłka nabrała dziwnej rotacji i odbiła się od poprzeczki.

Z upływem kolejnych minut Raków powoli odzyskiwał kontrolę nad spotkaniem i zaczynał stwarzać sobie dogodne sytuacje bramkowe. Świetnie jednak w bramce Warty spisywał się Lis, który ratował swój zespół w krytycznych sytuacjach. Mimo jego świetnej dyspozycji, Raków w końcu zdobył bramkę… W 79′ minucie Gustkovskis dostał piłkę w pole karne od Wdowiaka i zapewnił swojej drużynie zwycięstwo.

W kolejnym meczu Warta Poznań zmierzy się w Grodzisku Wielkopolskim z Wisłą Płock.

Podziel się: