Niesamowity mecz Lecha Poznań! „Kolejorz” pokonał Villarreal 3:0

Poznań Stadion Miejski fot. Sławek Wąchała

Scenariuszy dających ewentualny awans przed meczem było wiele. Pewne było jedno – zwycięstwo w tym spotkaniu da Lechowi awans z fazy grupowej Ligi Konferencji. I poznaniacy wywiązali się z tego zadania doskonale!

Lech Poznań będzie występował w 1/16 finału Ligi Konferencji! „Kolejorz” pokonał na własnym stadionie Villarreal 3:0 i zakończył fazę grupową na drugim miejscu w tabeli!

Emocji w tym sezonie nie brakuje. Po zdobyciu mistrzostwa, w obecnych rozgrywkach lechici grają mocno w kratkę. Dobre okresy przeplatają słabymi występami. „Kolejorz” ma dużą stratę w lidze do Rakowa Częstochowa i odpadł już z Pucharu Polski. W europejskich pucharach, po początkowych problemach w eliminacjach, Lech natomiast wygląda naprawdę dobrze.

Piłkarze Johna van der Broma zaczęli od porażki z Villarreal na wyjeździe (decydująca bramka stracona w końcówce meczu). Potem było już lepiej. Zwycięstwo z Austrią Wiedeń, a następnie trzy remisy sprawiły że Lech miał dużą szansę na awans. Żeby być jednak go pewien, powinien spotkanie w Poznaniu wygrać, ponieważ na błąd poznaniaków już czekał mający szansę na przeskoczenie lechitów w tabeli Hapoel Beer Sheva.

Zespół z Izraela grał w tym samym czasie co „Kolejorz” i ograł Austrię Wiedeń aż 4:0. Lechici jednak też pokazali się z doskonałej strony i na własnym stadionie wysoko pokonali Hiszpanów.

Villarreal miał przewagę w posiadaniu piłki i od początku próbował narzucić swój styl gry. Z kreowaniem sytuacji podbramkowych Hiszpanie mieli już jednak duże problemy. Dominowały uderzenia z dystansu, często lecące daleko od bramki Filipa Bednarka.

Lech był znacznie bardziej konkretny i doskonale wyglądał w ofensywie (z bardzo dobrej strony pokazali się zwłaszcza Velde i Skóraś). W 27′ minucie Velde ruszył z atakiem, zagrał do Ishaka, a ten dośrodkował w pole karne na głowę Marchwińskiego. Uderzenie pomocnika „Kolejorza” minęło bramkarza gości, ale zostało zablokowane na linii bramkowej przez jednego z obrońców. Na piłkę czekał już Velde, który nie miał problemów z umieszczeniem w jej siatce.

Lechici grali coraz lepiej, goście mieli duże problemy. Villarreal zwłaszcza słabo sobie radził z kontratakami „Kolejorza”, które przyniosły dwie kolejne bramki. Najpierw Velde świetnie dograł do Skórasia wzdłuż bramki, a ten tylko dołożył nogę. Przy kolejnej bramce Skóraś znowu tylko musiał dołożyć nogę, tym razem po podaniu Ishaka.

„Kolejorz” wygrał wysoko i wiosną będzie grał w europejskich pucharach.

Podziel się: