Przemysław Czarnek fot. FB

Niepełnosprawne dzieci odesłane do domu. Podczas wizyty ministra Czarnka

Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy oraz Ośrodek Rewalidacyjny w Łukowie niedaleko Lublina obchodziły 60-lecie kształcenia specjalistycznego. Z tej okazji w szkole na uroczystości miał się pojawić minister Czarnek. Ale nie wszystkie dzieci mogły wziąć udział w obchodach.

Jak informuje TOKFM.pl, rodzice otrzymali informację od dyrekcji szkoły, że w dzień jubileuszu, czyli 2 czerwca, jeszcze przed południem (uroczystość miała się zacząć o godzinie 13.00) mają zabrać ze szkoły najmłodsze dzieci z klas 1-3 oraz dzieci z najcięższymi niepełnosprawnościami. Rodzice potraktowali to jak wykluczenie.

Dyrektor Danuta Kowal wyjaśniła w rozmowie z radiem, że nie chodzi tu o żadne wykluczenie, ale o względy bezpieczeństwa ze względu na pandemię. Z jej powodu w szkole może być mniej osób niż normalnie. Poza tym jak dziecko ma porażenie czterokończynowe, nic nie rozumie i nie słyszy, to nie ma sensu, żeby brało udział w uroczystości.

Rodzice jednak są innego zdania, jak informuje TOKFM.pl. Dzieci bardzo często, nawet jeśli nie mówią i nie chodzą, to cieszą się z obecności innych dzieci, lubią, kiedy się coś dzieje i lubią też szkołę. Usunięcie akurat ich z uroczystości rocznicowej to dyskryminacja, która gdzie jak gdzie, ale w szkole specjalnej i ośrodku rewalidacyjnym przecież nie powinna mieć miejsca.

Tego samego zdania jest też część nauczycieli, którzy zwracają uwagę, że wszystkie te dzieci, nawet jeśli plują, ślinią się, nie poruszają samodzielnie lub krzyczą – są uczniami szkoły i mają pełne prawo w niej przebywać. Usuwanie ich z niej dlatego, że przyjeżdża minister i kurator oświaty – jest wykluczeniem.

3 1 vote
Oceń artykuł
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze