pojemniki na śmieci, odpady fot. UM Poznań

Nie podpisali umowy z miastem i nadal płacą za śmieci do GOAP

Urząd Miasta Poznania wielokrotnie już informował i przypominał, że miasto od 1 stycznia nie jest członkiem GOAP, więc właściciele nieruchomości muszą najpierw podpisać umowę z miastem o odbiór odpadów, a później zapłacić za to na rachunek urzędu, a nie GOAP.

Według wyliczeń magistratu około 6 tysięcy osób nie podpisało na czas umowy o wywóz śmieci z miastem. I właśnie tyle osób nadal płaci za śmieci do… GOAP. Jak przypuszcza Andrzej Springer, dyrektor GOAP, powodem może być nie tylko fakt, że mieszkańcy „przegapili” zmianę odbiorcy śmieci i nie podpisali umowy z miastem. Ale może być też i tak, że właściciel nieruchomości podpisał nową umowę, ale zapomniał zmienić ustawienia w banku, gdzie ma ustawione automatyczne zlecenie przelewów. Śmieci więc odbiera miasto, ale pieniądze nadal idą na konto GOAP.

To spory problem dla GOAP – bo jego pracownicy będą teraz musieli sprawdzać, które pieniądze wpłynęły zgodnie z prawem, a które nie, a potem te, które wpłynęły od osób nie będących już klientami GOAP – zwrócić. Przy 6 tysiącach takich wpłat to sporo dodatkowej pracy dla pracowników.

To kłopot także dla mieszkańców, bo oczywiście dostaną swoje pieniądze z powrotem, jeśli to nie GOAP odbiera od nich śmieci – ale będą musieli na to poczekać nawet kilka miesięcy. Sprawdzanie niestety musi potrwać.

Warto dodać, że termin płatności już minął 17 stycznia – płacić można było do 15 stycznia, ale zgodnie z przepisami, jeżeli ostatni dzień terminu przypada na sobotę, to za ostatni dzień terminu uważa się następny dzień po dniach wolnych od pracy. Osoby, które nie otrzymały indywidualnego numeru rachunku bankowego pocztą lub ePUAP-em, wyjątkowo mogą dokonać płatności na ogólny numer rachunku.

W kolejnym miesiącu należy dokonać płatności już na przyznany indywidualny numer rachunku.

Źródło: Radio Poznań