Nastolatek spadł do pustego basenu z dawnej skoczni. Zginął na miejscu

fot. Sławek Wąchała

Do tragicznej śmierci 16-latka doszło w Lubaniu w województwie dolnośląskim. Chłopak spadł do nieczynnego od lat basenu z dawnej skoczni. Mimo reanimacji nie udało się go uratować. Sprawę bada policja.

Do tragedii doszło 13 października, jak informuje portal „Luban Nasze Miasto”. Tego dnia na policję przyszedł mężczyzna, żeby zgłosić zaginięcie 16-letniego syna. Policjanci rozpoczęli poszukiwania chłopca, a jednym z wytypowanych miejsc był nieczynny basen na Kamiennej Górze, będący miejscem spotkań okolicznej młodzieży, a także bezdomnych. Obiekt jest zrujnowany i nieoświetlony, nie jest też ogrodzony ani zabezpieczony w jakikolwiek sposób.

Tam właśnie, około godziny 23.00, znaleźli chłopca: leżał nieprzytomny na dnie nieczynnego basenu i wszystko wskazywało na to, że spadł z dawnej skoczni do niecki, z wysokości kilku metrów.

Natychmiast wezwano karetkę, a jeszcze przed jej przybyciem policjanci rozpoczęli reanimację – jednak niestety, nastolatka nie udało się uratować. Szczegóły sprawy bada policja pod nadzorem prokuratury.

Podziel się: