Sejm RP, sala plenarna fot. Piotr VaGla Waglowski

Nagany dla Joanny Lichockiej za jej słynny gest nie będzie

Prezydium Sejmu zdecydowało o uchyleniu kary nagany, którą w sierpniu na Joannę Lichocką (PiS) za jej słynny gest ze środkowym palcem nałożyła komisja etyki poselskiej. Prezydium uznało, że kara jest za wysoka.

Chodzi o zachowanie posłanki podczas obrad sejmu w lutym tego roku, kiedy to podczas głosowania nad przyznaniem telewizji publicznej 2 mld zł pokazała posłom opozycji środkowy palec. Sama posłanka twierdziła, że po prostu przesuwała palcem pod okiem, bo była zdenerwowana i niczego nie pokazywała. Jednak komisja etyki poselskiej była innego zdania i ukarała posłankę najwyższą możliwą karą, czyli naganą.

Jednak prezydium Sejmu uznało, że kara jest za wysoka i nieproporcjonalna do tego, co się wydarzyło. Jak zwróciła uwagę wicemarszałek Małgorzata Gosiewska, posłowie nie wzięli pod uwagę atmosfery panującej wówczas na sali – a była gorąca i pod adresem posłów PiS poleciało wiele niewybrednych określeń, także pod adresem posłanki Lichockiej, gdy zabierała głos. A tych posłów żadna kara nie spotkała.

Prezydium jednak nie było jednomyślne w sprawie uchylenia kary nagany. Za uchyleniem głosowali przedstawiciele PiS, marszałek Elżbieta Witek oraz wicemarszałkowie Małgorzata Gosiewska i Ryszard Terlecki. Przeciwko – wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska z KO. Na posiedzeniu nie byli obecni wicemarszałkowie Włodzimierz Czarzasty z Lewicy i Piotr Zgorzelski z klubu PSL – Koalicja Polska.

Również Adam Bielan, europoseł PiS, wystąpił w obronie Joanny Lichockiej i powiedział w TVN24, że jej zachowanie było sprowokowane zachowaniem posłów PO. Przyznał, że taki gest nie powinien mieć miejsca, ale posłanka już poniosła za to karę w postaci “mocnych i niesprawiedliwych ataków w mediach”.

el

0 0 vote
Oceń artykuł
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze