fot. Sławek Wąchała (zdjęcie ilustracyjne)

Na Półwiejskiej stanie mur!

Na ulicy Półwiejskiej, przy pomniku Starego Marycha, stanie dziś mur. To happeningowa akcja protestacyjna przeciwko budowie muru na granicy polsko-białoruskiej. Początek o godzinie 14.00.

Podobne akcje odbywają się dziś w całym kraju w ramach ogólnopolskiej kampanii #niedlamuru.
„Żebyście mogli przekonać się, co mur na wschodniej granicy faktycznie oznacza dla ludzi, a co dla środowiska naturalnego” – piszą aktywiści z Zielonej Fali i Rozbratu w zaproszeniu na akcję. – „Żebyście zobaczyli w co grają politycy, wybierając fasadowe działania zamiast długofalowej polityki migracyjnej. Przyjdźcie zatem w niedzielę o 14.00 i spróbujcie mur przekroczyć, pomalujcie go z nami! Rozglądajcie się przy tym uważnie, być może natkniecie się na wojskowych lub zobaczycie dzikie zwierzęta”.

Działacze przypominają, że rozpoczęcie budowy muru oznacza, że w sercu Puszczy Białowieskiej wyrośnie 50 tysięcy ton stali, które dokładnie podzielą na pół ostatni nizinny las Europy, uniemożliwi migrację zwierzętom i zabierze im siedliska, więc część z nich, na przykład rysie, może wyginąć. I trzeba pamiętać, że budowa muru to nie tylko sama konstrukcja jako taka – to także drogi dojazdowe, składy budowlane, betoniarnie i parkingi – wszystko, co znajduje się na także budowie, tylko w znacznie większej skali. Jak to wpłynie na Puszczę Białowieską? przypomnijmy, że to przecież park narodowy!

W dodatku, jak uważają aktywiści, to wszystko nie da oczekiwanych efektów.
„Jak pokazuje doświadczenie z innych tego typu inwestycji, mury, zapory czy płoty nie zatrzymują migracji ludzi” – piszą działacze. Zwiększają za to możliwości przemytników, niszczą ostoje dzikiej przyrody, ustaje migracja zwierząt. Trudno tak naprawdę przewidzieć, jak dramatyczne w skutkach dla Puszczy będą obecne działania na granicy”.

Źródło: Zielona Fala, Rozbrat