Muzeum Lecha Poznań zostało otwarte. Ale kibice muszą jeszcze poczekać na wejście

Muzeum Lecha Poznań fot. lechpoznan.pl, Przemysław Szyszka

Stroje piłkarzy, w tym koszulka należąca do Edmunda Białasa z legendarnego tercetu ABC, trofea zdobyte przez Lecha – wszystko to znajdziemy w Muzeum Lecha Poznań. Kibice będą mogli muzeum odwiedzić za mniej więcej miesiąc.

O powstaniu muzeum Lecha Poznań mówiono już kilkanaście lat temu, jednak dopiero przy okazji obchodów stulecia projekt nabrał realnych kształtów. Klub powołał zespół, który przez kilka miesięcy pracował nad koncepcją i projektem muzeum. Później rozpoczęły się pracę budowlane na powierzchni 100 metrów kwadratowych, w samym „sercu” stadionu przy Bułgarskiej, czyli nieopodal szatni i wyjścia na murawę, przy recepcji i holu głównym. Tam właśnie miało się znaleźć muzeum – idealnie na trasie wycieczek stadionowych.

– W roku naszego pięknego jubileuszu postawiliśmy na teraźniejszość, przyszłość i przeszłość – mówił prezes Lecha Poznań, Karol Klimczak. – W tym pierwszym przypadku mowa o wynikach sportowych, bo zbudowaliśmy bardzo mocny zespół, który wywalczył ósme w historii mistrzostwo Polski, a później dzielnie walczył w europejskich pucharach i po ograniu 3:0 hiszpańskiego Villarreal awansowaliśmy do wiosennych gier w Lidze Konferencji Europy. Przyszłość to z kolei otwarcie Centrum Badawczo-Rozwojowego we Wronkach, czyli nowego domu klubowej Akademii. To nam da przewagę konkurencyjną i choć już jesteśmy w Polsce liderem w szkoleniu młodzieży, to będziemy mogli tu wejść na jeszcze wyższy poziom. I wreszcie odwołanie do przeszłości, czyli nasze muzeum, które dziś uroczyście otwieramy. Lech ma piękną i bardzo bogatą historię, na którą składa się praca wielu pokoleń osób i którą należy się chwalić. Stąd decyzja o doprowadzeniu do szczęśliwego finału tej inwestycji, serdecznie zapraszamy do zwiedzania.

Na uroczystości otwarcia, która odbyła się 19 grudnia, byli przedstawiciele władz miasta i województwa, piłkarze ze Złotej XI 100-lecia Lecha Poznań, a także inni przedstawiciele niebiesko-białej rodziny i media. Wszyscy też obejrzeli z zainteresowaniem ekspozycję muzeum: trofea, stroje, dokumenty dotyczące Kolejorza, począwszy od tych najstarszych oraz „przedmioty o niesamowitej wartości”. Co to takiego?

„Mamy nagrodę, jaką otrzymał Bartosz Bosacki, gdy został wybrany graczem meczu Kostaryki z Polską podczas MŚ w Niemczech w 2006 roku” – czytamy w opisie kolekcji muzeum. – „To jedyny lechita, który strzelił gola, a nawet dwa, na najważniejszej imprezie piłkarskiej. Mamy również kilka bezcennych koszulek – np. bluzę bramkarską Piotra Mowlika, w której bronił w finale Pucharu Polski 1982 – pierwszego trofeum zdobytego przez Lecha, trykot Marka Rzepki z mistrzowskiego sezonu 1989/1990, czy absolutnie wyjątkową koszulkę należącą do Edmunda Białasa z legendarnego tercetu ABC. Najlepszy strzelec w historii, Teodor Anioła także ma swój kącik i jesteśmy w posiadaniu Krzyża Kawalerskiego Orderu Odrodzenia Polski, jakim został uhonorowany”.

W muzeum jest też oczywiście miejsce poświęcone Robertowi Lewandowskiemu: znajduje się tam pierwsza strona jego kontraktu z Lechem podpisanego w czerwcu 2008 roku. Ekspozycji towarzyszą mutlimedia, na których można zobaczyć między innymi gole strzelane przez Lecha w europejskich pucharach. Jest tu też miejsce na wystawy czasowe.

– Muzeum powstało, ale taka inwestycja nigdy nie jest skończona i wciąż jeszcze w naszej ekspozycji mogą i będą następować zmiany – zwrócił uwagę Wojciech Terpiłowski, szef działu marketingu wizerunkowego Kolejorza. – Po pierwsze, liczymy bowiem na kolejne trofea, które będą powiększać naszą już i tak pokaźną gablotę pucharową. A po drugie, wciąż zachęcamy do kontaktu osoby, które chciałyby pomóc i przekazać bezcenne pamiątki. Po to, żeby mogły cieszyć oczy szerszej grupy kibiców.

Muzeum zostało uroczyście otwarte – ale kibice będą je mogli odwiedzić dopiero na przełomie stycznia i lutego. Teraz trwają jeszcze prace przy zsynchronizowaniu bramek wejściowych z systemem biletowym.

Koszt budowy muzeum wyniósł 2,5 miliona złotych i w całości został pokryty z budżetu klubu, jak podkreślił prezes Klimczak.

Źródło: mat. pras. / oprac. MB

Podziel się:

Ostatnio dodane: