Notariusz fot. WIN

Mniej umów, więcej testamentów. To efekt koronawirusa, mówią notariusze

Ciągle niepewna sytuacja epidemiczna wpływa z jednej strony na zmniejszenie obrotu gospodarczego, a z drugiej – na wzrost liczby sporządzanych testamentów. Jak wynika z praktyki notariuszy Izby Notarialnej w Poznaniu, do rejentów zgłaszają się nie tylko seniorzy, ale także młode osoby zainteresowane zabezpieczeniem rodziny albo partnerów w związkach nieformalnych.

Zakres wielu dokumentów notarialnych czasów koronawirusa dotyczy nie tylko spisania ostatniej woli czy innego zabezpieczenia osób najbliższych, ale też pełnomocnictw związanych z zarządzaniem firmą czy załatwianiem urzędowych spraw w czasie choroby lub kwarantanny.

– Ograniczenia związane z epidemią doprowadziły do znacznego zmniejszenia liczby spraw z udziałem podmiotów obrotu gospodarczego, ma to również zły wpływ na sytuację wielu notariuszy – informuje dr Andrzej Rataj, prezes Rady Izby Notarialnej w Poznaniu. – Jednocześnie zaobserwowaliśmy zwiększenie aktywności obywateli w sferze związanej z prowadzeniem małych rodzinnych przedsiębiorstw oraz w sferze rodzinnej i związków nieformalnych, głównie ze względu na obawy o zdrowie i życie.

– Testament przez większość klientów nie jest traktowany jako ostatnia wola, ale dokument zabezpieczający bliskich – dodaje notariusz Maria Magdalena Naskręcka. – Zabezpieczenie interesów potomków jest też ważnym czynnikiem przygotowania testamentu dla osób będących w skomplikowanych relacjach małżeńskich. Trzeba też pamiętać, że w polskim systemie prawnym w niesformalizowanym związku partner przy dziedziczeniu musi zapłacić wysoki podatek spadkowy.

Jednym ze sposobów zabezpieczenia partnera albo partnerki jest notarialna umowa o opiekę, pomagającą m.in. w dziedziczeniu na określonych warunkach i zakresie mieszkania bądź domu. I takie dokumenty przygotowywane są coraz częściej w kancelariach.

Notariusze w ostatnich tygodniach pytani są także o kwestie dotyczące zarządzania firmą w sytuacji, gdy właściciel objęty zostanie kwarantanną i nie będzie mógł załatwiać bieżących spraw operacyjnych, związanych funkcjonowaniem biznesu.

– Sformalizowaniem pełnomocnictwa do zarządzania przedsiębiorstwem zainteresowani są właściciele małych firm, często w temacie przekazania majątku, ale dziś w niepewnej sytuacji epidemicznej zapewnienia ciągłości funkcjonowania, dostępu do rachunku czy reprezentowania firmy m.in. przed bankami, urzędem skarbowym, ZUS-em czy innymi instytucjami – informuje notariusz Maria Magdalena Naskręcka

Taki dokument podpisywany przez mocodawcę można uzyskać bardzo szybko planując wizytę w kancelarii i posiadając dane pełnomocnika. Można tu przewidzieć określony zakres działań takich jak pobieranie pieniędzy z konta, spłaty rat czy zaciągania określonych zobowiązań.

– W takich sytuacjach sugerujemy wskazanie spraw, w których pełnomocnik będzie reprezentował mocodawcę na jaki czas. Te upoważnienia dotyczą konkretnych czynności, ale mogą być także bardzo szerokie – informuje notariusz Naskręcka. – I tu wystarczy często jeden dokument podpisany przed notariuszem, który jest respektowany przez urzędy czy bank.

Bardzo często przedsiębiorcy przychodzą ze spisaną listą czynności, które mogą być realizowane przez pełnomocnika, upoważniając często małżonka czy zaufanego pracownika.

Prawo wskazuje tu na możliwość sporządzenia pełnomocnictwa zwykłego – do codziennego działania i bez konieczności aktu notarialnego, czy też pełnomocnictwo do ważniejszych spraw – podpisane przed notariuszem albo pełnomocnictwo objęte aktem notarialnym, który konieczny jest przy najważniejszych czynnościach w sferze majątkowej, czy obrotu gospodarczego, jak do sprzedaży albo obciążenia nieruchomości, a także kluczowych działań w przedsiębiorstwie, czy spółce.

WIN, el