ogrodzenie, granica polsko-białoruska fot. MON

Minister Kamiński do posła Sterczewskiego: “ty nieodpowiedzialny, niemądry człowieku”

Marszałek Terlecki radził posłowi Sterczewskiemu nie zapomnieć o reklamówce, a szef MSWiA nazwał go nieodpowiedzialnym, niemądrym człowiekiem. Dyskusja w Sejmie nad kwestią, czy przedłużyć stan wyjątkowy czy nie, była bardzo burzliwa.

Sejm ostatecznie podjął decyzję o przedłużeniu stanu wyjątkowego przy granicy z Białorusią o 60 dni na wniosek prezydenta. Poparło ją 237 posłów: 224 posłów PiS, ośmiu posłów Konfederacji, trzech posłów Kukiz’15, posłanka Porozumienia Monika Pawłowska i poseł niezależny Łukasz Mejza. Ale zanim do tego doszło, przez salę obrad przetoczyła się prawdziwa burza.

Poseł Zdzisław Sipiera, który wystąpił w imieniu klubu PiS, zapowiedział, że jego partia poprze wniosek i dolał oliwy do ognia mówiąc, że dzięki stanowi wyjątkowemu nie ma “biegów różnych posłów opozycji, prowokacji czy happeningów”. Poseł Bartłomiej Sienkiewicz, który przemawiał w imieniu klubu KO, zapowiedział, że jego klub będzie przeciwko przedłużeniu stanu wyjątkowego, bo skoro upłynął miesiąc od czasu, gdy został wprowadzony, to trzeba byłoby najpierw sprawdzić jego działanie. Z kolei poseł Krzysztof Gawkowski z Lewicy podkreślił, że jego klub popiera legalne działania na granicy – a podczas legalnych działań nikt nie ginie i nikt nie głoduje.

Poseł pokazał też zdjęcia dzieci imigrantów, sfotografowane na granicy. Nazwał te zdjęcia chwilą wstydu rządu Prawa i Sprawiedliwości, powiedział też, że za sianie dezinformacji ministrowie Kamiński i Błaszczak powinni oddać się do dymisji.
– Kiedy widzę, że państwo polskie wywozi do lasu małe dzieci, to nie mam słów, aby to opisać – podsumował poseł. Posłowi chodziło o grupę migrantów z dziećmi, którzy przebywali w ośrodku straży granicznej w Michałowie, gdzie zrobiono im zdjęcia, ale których później wywieziono z powrotem na granicę.

Urszula Nowogórska z Koalicji Polskiej zażądała dopuszczenia nad granicę dziennikarzy, bo społeczeństwo powinno mieć dostęp do obiektywnej informacji, a poseł Robert Winnicki z Konfederacji uznał, że rząd nie podołał zadaniu uszczelnienia granicy i tam powinien stanąć szczelny mur z prawdziwego zdarzenia.

Mariusz Kamiński, szef MSWiA, zapewnił, że wkrótce na granicy stanie nowoczesna bariera nie do przejścia. Posłowie PiS bili mu brawo na stojąco. Posłowie opozycji z kolei skandowali “Gdzie są dzieci?”, a posłanka Magdalena Filiks stanęła przy mównicy trzymając fotografię dziewczynki z pluszową zabawką. Wicemarszałek Ryszard Terlecki zażądał, by odeszła, bo utrudnia prowadzenie obrad.

Szczególnie od ministra Kamińskiego dostało się poznańskiemu posłowi Franciszkowi Sterczewskiemu z KO.
– Przez takich ludzi jak pan, Łukaszenka triumfuje i telewizja białoruska, i rosyjska pokazuje pana wyczyny dla swoich celów propagandowych i politycznych, ty nieodpowiedzialny, niemądry człowieku i to jest prawda, której nie zakrzyczycie – powiedział Mariusz Kamiński.

Sterczewski nie pozostał dłużny i gdy zabrał głos, zapytał, gdzie są odpowiedzialni za tę sytuację prezydent, premier i wicepremier do spraw bezpieczeństwa. Jego zdaniem minister Kamiński powinien natomiast szukać po lasach wyrzuconych z Michałowa dzieci, tak jak i resztek honoru, który stracił. Jego zdaniem wyrzucanie na granicę migrantów z dziećmi to hańba dla polskiego państwa.

Fotografia dziewczynki z pluszową zabawką stała przez większość dnia na mównicy. Zabrał ją Maciej Wąsik, wiceszef MSWiA, ale ponownie postawił ją poseł Franciszek Sterczewski. Wtedy wicemarszałek Terlecki zwrócił mu sarkastycznie uwagę, że zapomniał reklamówki.

Po głosowaniu, dzięki któremu przedłużono stan wyjątkowy na kolejnych 60 dni, posłanki Klaudia Jachira i Urszula Zielińska z KO wniosły na salę transparent z hasłem “Żaden człowiek nie jest nielegalny”.

Przypomnijmy, że stan wyjątkowy obejmuje 183 miejscowości na granicy polsko-białoruskiej. Został wprowadzony 2 września na 30 dni na mocy rozporządzenia prezydenta Andrzeja Dudy, wydanego na wniosek Rady Ministrów ze względu na – jak uzasadniali członkowie rządu – podsyłanie przez reżim Łukaszenki nielegalnych uchodźców na granicę oraz rosyjskimi ćwiczeniami wojskowymi Zapad. Na tym terenie nikomu nie wolno przebywać poza mieszkańcami i osobami, które tam na przykład pracują.

Źródło: Onet.pl

3 1 vote
Oceń artykuł
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze