Mieszkańcy oskarżyli sąsiada o spalanie śmieci. Sprawa trafiła do sądu

Straż Miejska fot. Sławek Wąchała

Mieszkańcy osiedla Gurostwo w Kościanie zgłosili straży miejskiej sąsiada, który według nich pali w swoim piecu śmieciami, co wywnioskowali z jakości dymu. Badania laboratoryjne potwierdziły podejrzenia i sprawa trafi do sądu.

Jak poinformował portal „koscian NET”, strażnicy wybrali się na kontrolę do właściciela dymiącego pieca. Właściciel bardzo utrudniał strażnikom przeprowadzenie kontroli, co ich zdaniem świadczyło o tym, że ma coś do ukrycia. Maciej Szymczak, komendant Straży Miejskiej w Kościanie powiedział, że już podczas pobierania próbki było widać, że w tym piecu palono nie tylko węglem.

Właściciel pieca jednak stanowczo twierdził, że nie spala niedozwolonych substancji, więc strażnicy nie ukarali go mandatem w wysokości 500 zł, lecz pobraną próbkę wysłali do laboratorium, by mieć dowód pozwalający na skierowanie sprawy do sądu. Wyniki, które nadeszły, były jednoznaczne: specjaliści w popiele znaleźli ślady niedozwolonych substancji, na przykład o 920 procent za dużo cynku, o 208 proc. – ołowiu, a o 482 proc. – antymonu. Takie dane świadczą o tym, że w piecu mogły być spalane tworzywa sztuczne, stare meble czy sklejka. Zresztą strażnicy znaleźli metalowe elementy stolarki meblowej w popiele.

Teraz więc sprawa trafi do sądu, gdzie właścicielowi pieca grozi grzywna do 5 000 zł. A dodatkowo jeszcze straż miejska będzie od niego żądać zwrotu kosztów badań tej próbki, którą pobrali z jego paleniska.

Podziel się:

Ostatnio dodane: