Pies2 fot. UPP

Międzynarodowy Dzień Psa. Pamiętaliście?

Dawniej strażnik podwórka mieszkający w budzie – obecnie pełnoprawny członek rodziny nierzadko posiadający bogatszą garderobę od swoich właścicieli. Pies obchodzi dziś swoje święto, jak przypominają naukowcy z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

Jak przypominają lek. wet. Zuzanna Hamankiewicz-Jarczak, absolwentka UPP, lekarz weterynarii, hodowczyni, lek. wet. Weronika Gruss, Uniwersyteckie Centrum Medycyny Weterynaryjnej UPP oraz dr n. wet. Tomasz Nowak z Katedry Genetyki i Podstaw Hodowli Zwierząt Wydział Medycyny Weterynaryjnej i Nauk o Zwierzętach UPP – pies domowy (Canis lupus familiaris) to potomek mięsożernych ssaków drapieżnych, (Carnivora), pochodzących z ery kenozoicznej, czyli sprzed około 55 milionów lat. Dzisiaj do tej grupy oprócz rodziny psowatych, łącznie z wilkami i szakalami należy bardzo wiele gatunków takich jak: łasice, kuny hieny, jenoty czy niedźwiedzie.

Specjaliści z zakresu zooarcheologii, antropologii i genetyki są zgodni, że dzisiejszy pies pochodzi od wilka w wyniku długofalowego i wieloetapowego procesu domestykacji. Natomiast to, czy to człowiek udomowił wilka czy też wilki kalkulując korzyści przebywania w pobliżu osad ludzkich same wybrały udomowienie – jest jeszcze sporem naukowców. Faktem jest, że od około 15 000 lat pies towarzyszy człowiekowi, stając się dodatkowo z użytecznego stróża, obrońcy, łowcy, pasterza, psa pociągowego, niezastąpionym kompanem spacerów, zabaw, psem tropiącym, sportowym, ratownikiem, terapeutą, zyskując niezaprzeczalnie miano „najlepszego przyjaciela człowieka”.

Obecnie gatunek Canis familiaris jest reprezentowany przez ponad 400 ras, których zróżnicowanie pod względem eksterieru, behawioru i umiejętności jest imponujące i niespotykane wśród innych zwierząt domowych. Międzynarodowa Federacja Kynologiczna (FCI, Fédération Cynologique Internationale) usystematyzowała rasy wg pochodzenia i przeznaczenia tworząc poniższe grupy:
1 – Owczarki i inne psy pasterskie, z wyłączeniem szwajcarskich psów do bydła
2 – Pinczery i sznaucery, molosy, szwajcarskie psy górskie i do bydła, pozostałe rasy
3 – Teriery
4 – Jamniki
5 – Szpice i psy w typie pierwotnym
6 – Psy gończe i pokrewne
7 – Wyżły
8 – Aportery, płochacze i psy dowodne
9 – Psy ozdobne i do towarzystwa
10 – Charty

Każda z tych grup skupia psie indywidualności, różnice między nimi w budowie anatomicznej, umaszczeniu, zachowaniu i pasji są efektem wieloletniej i konsekwentnej pracy hodowlanej w celu utrwalenia lub zredukowania określonej cechy. Kilkusetgramowa chihuahua i prawie stukilogramowy mastiff angielski, nagi pies meksykański oraz puchaty bobtail, tytan pracy owczarek malinois i kanapowy pekińczyk – to wciąż przedstawiciele jednego gatunku pies domowy posiadający tę samą liczbę 78 chromosomów, w których zawarta jest informacja genetyczna dająca tyle wariantów (nie licząc krzyżówek ras).

Dla naszych przodków psy często były opiekunami gospodarstwa, chroniąc kury przed kunami, a w nagrodę otrzymując ich rosołowe części oraz ciepły kąt do spania. Dziś w przeważającej większości psy traktujemy jak pełnoprawnych domowników, nierzadko podporządkowując życie ich potrzebom. Podczas wyboru psa kierujemy się często jego wyglądem – kiedyś modne yorki obecnie grają rolę oldschoolowego garbusa; na miejscu wciąż komfortowej skody Fabii chorowite, ale niezapomniane buldogi francuskie, a pierwsze miejsce na podium, niczym czerwone ferrari zajmują hybrydy pudli – maltipoo, cavapoo, labradoodle. Wybierając auto pamiętamy jednak, by poza odpowiadającym nam kolorem lakieru zajrzeć też pod maskę – i tak też powinno być w przypadku psa, gdyż różnice leżą nie tylko w ich wyglądzie, ale też predyspozycjach do chorób, czego przyszły właściciel powinien być świadomy.

Labrador nie przebiegnie maratonu, bo nie pozwolą mu na to stawy biodrowe, buldogowi francuskiemu na przeszkodzie stanie kręgosłup oraz często wydłużone podniebienie. Zresztą kształt czaszki determinuje potencjał węchowy danego psa, wpływa na jego aktywność i może być odpowiedzialny za chrapanie. Rasy chondrodysplastyczne jak basset, czy z tendencją do dysplazji stawów biodrowych – owczarek niemiecki lub dyskopatii jak jamnik czy kardiomiopatii – bokser oraz chorób mózgowia – cavalier king charles spaniel to tylko niektóre przykłady psich odmienności, ale też przypadłości.

Dlatego posiadanie psa to decyzja wymagająca świadomości, że pod burzą loków lub krótką sierścią kryje się żywy organizm, który podobnie jak dwunożna część populacji, wymaga opieki medycznej uzależnionej od rasy i jej schorzeń.

Tyle, ile psich twarzy, tyle też psich charakterów – kanapowe leniuchy, aktywni biegacze, czy mentalni aktywiści wymagający zagadek i coraz to nowych ćwiczeń – co rasa, to inny charakter, które niestety zbyt często nie są analizowane przez przyszłych właścicieli przy wyborze czworonożnego przyjaciela. Stąd później zadawane pytania:
“Dlaczego mój jamnik przekopuje mi ogródek?”
“Dlaczego mój border ciągle domaga się uwagi i zabawy?”
“Dlaczego mój cane corso nie chce wpuszczać do domu gości?”
“Dlaczego mój labrador ciągle niszczy moje rzeczy?”
“Dlaczego mój chart na spacerach zupełnie nie zwraca na mnie uwagi?”
“Dlaczego mój husky ciągle wynajduje nowe sposoby, aby uciec z ogrodu?”

Ostatnie lata, a szczególnie miesiące tak masowego i bezrefleksyjnego nabywania zwierząt przez właścicieli łaknących psiego towarzystwa sprawiły, że psy są na granicy kryzysu wynikającego z niewiedzy i nieodpowiedniej interpretacji ich typowych zachowań.

Każda rasa przez tysiące lat i wiele pokoleń przystosowała się do zadań, jakie były przed nią stawiane. Pasterstwo, stróżowanie, praca w kopalniach czy wreszcie myślistwo wymagały obecności psa wspierającego człowieka przy wykonywaniu jego pracy. Wiele psów nadal ma cechy niezbędne do wykonywania zadań, które spełniały w przeszłości, a które dzisiaj są zmorą właścicieli. Bo czy możemy oczekiwać, że konkretne predyspozycje poszczególnych ras, ukształtowane przez tysiące lat, znikną tylko dlatego, że już ich nie potrzebujemy?

Wymagamy, aby owczarek australijski czy border collie wyzbył się swojego instynktu pasterskiego i nie zaganiał dzieci, rowerów czy samochodów. Kochamy naszego pupila, ale zakładamy obrożę antyszczekową beaglowi, gdyż nie możemy znieść tego “okropnego jazgotu”. A sama nazwa rasy pochodzi z języka starofrancuskiego i oznacza “rozwarte gardło”. Wynika to ze specyficznej dla tej rasy budowy strun głosowych, która umożliwia wydawanie 3 rodzajów dźwięków. Dźwięk przypominający jodłowanie dawniej informował resztę stada o złapaniu tropu, teraz informuje właścicieli o tym, że sąsiad zmienił pozycję z leżącej na siedzącą, oraz że w pobliskim lesie spadła szyszka.

Irytujemy się na basseta, że co krok zatrzymuje się by wąchać dla nas nic nie znaczące podłoże. Tymczasem budowa basseta – od krótkich i potężnych łap, przez rozbudowany korpus aż po zmarszczki i długie uszy stanowi przystosowanie do naganiania zapachu prosto pod doskonale rozwinięty nos.
Czy masz na tyle odwagi, żeby gołymi rękami dokopywać się do nory lisa czy borsuka?  “Łapy jak łopaty” doskonały węch, samodzielność i bardzo dużo zadziorności. O kim mowa? O największym szkodniku wypielęgnowanych ogrodów – jamniku.

Yorkshire terrier – pies z kompleksem Napoleona? Niewiele większy od swoich ofiar – gryzoni, które musiał wypłaszać z ciasnych pozbawionych światła nor. Dziś traktowany jako zabawka potrafi pokazać swoje prawdziwe oblicze szczekając i atakując większych od siebie.

Dlaczego twój chart cię nie słucha i nie chce przybiegać na zawołanie? Zakres jego pola widzenia to 270 stopni (u człowieka zaledwie 180 stopni) jeżeli dołączymy do tego długie łapy, potężne pazury i kształt ciała przystosowany do przebijania powietrza to wyjdzie nam doskonały krótkodystansowiec – myśliwy, za którym człowiek nie ma szans nadążyć. Odbiega on więc od właściciela i musi sam podejmować decyzję co do strategii polowania. Oddalanie się charta od właściciela jest zatem częścią dziedzictwa jego hodowli przez wieki.

Husky mogą mieć piękne, niebieskie oczy, które są przyczyną wielu ich problemów. Zostały stworzone, by biegać długie dystanse w trudnych warunkach, nawet bez jedzenia. Potrafią regulować metabolizm w celu uzyskania jak największej wydajności, nie spalając jednocześnie swoich zapasów glikogenu tłuszczu. Bez odpowiedniej dawki ruchu ten pies sam znajdzie sobie zajęcie – niekoniecznie takie, które spodoba się właścicielowi.

Dalmatyńczyk – w starożytności i średniowieczu pies myśliwski, od XVI wieku pies bojowy w wyprawach wojennych Turków na kraje bałkańskie, od XVIII wieku stróż i obrońca karet. Ta rasa zmieniała się na przestrzeni lat. Co nigdy nie uległo zmianie? Potrzeba aktywności, biegu, długich spacerów. Jeżeli ma stanowić tylko ozdobę domu, to jedynie w formie, jaką proponowała Cruella De Mon.

Mimo, że psy robią co w ich mocy, by dostosować się do licznych zmian oraz nakładanych na nie ograniczeń – to jako żywe istoty nie mogą być poddawane przemodelowaniu co dekadę. Naszym głównym wobec nich obowiązkiem jest zaspokojenie ich potrzeb, aby nasz Canis familiaris był szczęśliwym psem rodzinnym.

Psich twarzy jest wiele, nie mniej jest cech wspólnych dla nich wszystkich: począwszy od trywialnej i oczywistej dla wszystkich zawsze dostępnej świeżej wody, miski pełnej karmy, spacery, poświęcenie czasu i uwagi właściciela, przez konieczność regularnych wizyt u lekarza weterynarii, profilaktyki przeciwpasożytniczej, szczepień, aż do (dla większości właścicieli – zadziwiającej) codziennej higieny jamy ustnej.

Nie zapominajmy o potrzebach naszych pupili – pies to nie tylko przyjemności, ale też (nierzadko kosztowne) obowiązki, które jednak mają zapewnić im długie i szczęśliwe psie życie. Za to one odwdzięczą się nam swoją wiernością i miłością. Zatrzymajmy się dziś na moment w tym pełnym pośpiechu świecie i poświęćmy im chwilę, która sprawi, że ich dzień, zwłaszcza tak szczególny jak Dzień Psa (1 lipca) będzie pełen radości, zabawy i pysznych smakołyków.

UPP

5 1 vote
Oceń artykuł
1 Komentarz
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze