kot zdjęcie ilustracyjne

Międzychód: W Kwilczu ktoś strzela do psów i kotów

Mieszkańcy Kwilcza tracą swoich ulubieńców, bo ktoś strzela do zwierząt z wiatrówki. “A gdyby tak trafił w dziecko?” – mówią przerażeni kwilczanie. I zawiadomili policję.

Sprawa trwa od kilku tygodni, może nieco dłużej, nie wiadomo, bo na początku nikt nie kojarzył znikania zwierząt domowych, zwłaszcza kotów, ze strzelaniem z wiatrówki. Jak informuje portal Wieści Międzychodzkie, sprawa stała się jasna, gdy kilku właścicieli kotów, widząc dziwne zachowanie swoich ulubieńców, wybrali się z nimi do weterynarza. Tam po prześwietleniach okazało się, że zwierzęta zostały trafione ołowianym nabojem z wiatrówki.

Mieszkańcy Kwilcza są przerażeni. Uważają, że jeśli ktoś może strzelać do kotów czy psów, równie dobrze może zacząć strzelać do ludzi. Poza tym kto da gwarancję, że strzelec przez przypadek nie trafi kogoś akurat przechodzącego chodnikiem czy ulicą w pobliżu kota, do którego mierzy?

O sprawie właściciele zwierząt powiadomili policję, która prowadzi dochodzenie w tej sprawie. Funkcjonariusze zaapelowali do mieszkańców Kwilcza o czujność i informowanie o wszystkich podejrzanych wydarzeniach, które pomogłyby ustalić, kim jest strzelec.

el

Daj znać innym

6
Dodaj komentarz

avatar
najnowszy najstarszy oceniany
Elżbieta GKoczorowska
Gość
Elżbieta GKoczorowska

Łapać bandziora!!!

Daniel Gajowiecki
Gość
Daniel Gajowiecki

Zabił bym

Barbara Napieralska
Gość
Barbara Napieralska

Zwyrodnialcy bez serca!

Paulina Maria
Gość
Paulina Maria

Myśliwy poluje

Sz Beata
Gość
Sz Beata

Tych wszystkich ludzi chyba pop… ZWYRODNIALCY!!!

Mariusz Bonio
Gość
Mariusz Bonio

Dojebac kurwe i mu zęby żywcem powyrywać wszystkie