Michał Wawrykiewicz: dlaczego startuje w wyborach do PE?

Kandydat Koalicji Europejskiej Michał Wawrykiewicz, w liście napisanym do redakcji, postanowił wyjaśnić powody swojego startu w nadchodzących wyborach.

Jeżeli również kandydujesz i chcesz, żeby twój list ukazał się tutaj to zachęcamy do kontaktu pod adresem redakcja@tenpoznan.pl.

Cała treść listu:

“Zacznę bez wstępów, bo to nie czas na finezyjną retorykę. Startuję do Parlamentu Europejskiego nie dla władzy, pieniędzy czy sławy. Staram się o mandat, gdyż chciałbym by moi synowie i wszystkie inne dzieci nie musiały opuszczać Polski w poszukiwaniu lepszego życia, jadąc za chlebem, wolnością, sprawiedliwością, uciekając przed przemocą, nienawiścią, zaprzaństwem.

Idę do PE, bo zdobyłem doświadczenie jako adwokat, występujący przed międzynarodowymi trybunałami. Rozumiem europejskie prawo, poznałem wielu ludzi w europejskich instytucjach. Poświęcam zawodowy i prywatny czas starając się o mandat, bo czuje wyrzut sumienia, że przez lata koncentrując się na pracy, zbyt mało czasu poświęcałem dobru wspólnemu. Przytłoczony obowiązkami nie walczyłem wystarczająco o to, by świat wokoło mnie stawał się lepszy, nie tylko dla mnie, ale i dla innych. Chcę to naprawić.

Nie godzę się na to, co dziś partia rządząca, robi z krajem, spychając Polskę na obrzeża Europy i co robi z nami – dzieląc nas, bo tylko w skonfliktowanym społeczeństwie potrafi utrzymać się przy władzy.

Nie jestem politykiem, jestem aktywistą na rzecz praworządności. Wraz z koleżankami z Inicjatywy Wolne Sądy, bronimy praworządności. Naszą aktywność docenili czytelnicy i dziennikarze Newsweeka, TOK FM, Wysokich Obcasów, nominując nas do nagród i przyznając nam je. Czuję się reprezentantem opozycyjnych ruchów obywatelskich, którym te nagrody dedykuje, i z którymi przez ostatnie trzy lata konsekwentnie staramy się bronić podstawowych wartości na jakich ojcowie założyciele oparli III RP – trójpodziału władzy, wolności i praw człowieka oraz przynależności do Unii Europejskiej.

Jako że sprzed Sejmu czy z tłumu demonstrantów pod Sądem Najwyższym i na poznańskim placu Wolności oraz innych placach w Wielkopolsce, widać Polskę lepiej. Wiem, tak jak i Wy, że odzyskany z rąk PiS kraj wymaga zreformowania, zmiany, wzmocnienia. Pokazał to dobitnie sukces partii Kaczyńskiego, który zdiagnozował niektóre bolączki i zaniedbania, a następnie cynicznie wykorzystał braki w edukacji społeczeństwa.

Nie chodzi mi tylko o tych, którzy dali się manipulować kłamstwami oraz obietnicami, ale i tych po naszej stronie – szczerze mówiąc większość – którzy zapomnieli, że demokracja jest jak ogród – wymaga pielęgnacji, obserwowania
i dostosowania działań do zmieniających się warunków. Nie robiliśmy tego, oddając codzienne zarządzanie krajem
w ręce polityków. Nie tylko nie wspierając ich, ale nawet zbytnio nie kontrolując.

My, obywatele zatroskani o Polskę, widzimy też – a ja działając w kraju i w unijnych instytucjach widzę to nadzwyczaj wyraźnie – że, by naprawić błędy i zrobić kolejne kroki w rozwoju, potrzebujemy wsparcia europejskich instytucji, dobrych relacji z krajami Unii i dalszego korzystania z know how i finansów jakie oni, przez lata praktykowania demokracji, nabyli.

Dlatego, choć kocham swój zawód adwokata i marzy mi się powrót do porzuconych pasji, na które nie mam czasu – rower z dzieciakami, wyjazd na skitury w Tatry, koncert jazzowy, zdecydowałem się powalczyć o fotel europarlamentarzysty.

Chcę, mając pamięć wspólnych doświadczeń, reprezentować obywateli, wzmacniać więź z Unią i przenosić tamte doświadczenia na kraj i wszystkich Was, którzy po zwycięstwie nad PiS, nie zawiesicie aktywności na kołku
i pozostaniecie prężnymi obywatelami, kontrolującymi polityków z lewa i prawa, edukującymi młodzież i wspierającymi słabszych.

Startuję z Wielkopolski, z piątej pozycji na liście Koalicji Europejskiej. To wybór układających listy, któremu musiałem się poddać. Ale cieszę się! Wielkopolska to region z niepodległościowymi tradycjami, rozumiejący czym jest łączność ze światem zachodnim. Już po kilku dniach pracy poczułem się tu jak u siebie. Liczę na pomoc opozycjonistów, aktywistów, ich rodziny. Liczę na liderów demokratycznych ruchów, że polecą mnie swoim strukturom w Wielkopolsce. Wszyscy stanowicie ogromną siłę, jesteście nadzieją na przyszłość. Liczę na Wasze wsparcie i pozwalam sobie o nie poprosić, bo wiem, że mój wybór to będzie nasz wspólny sukces. Chcę być prawdziwie obywatelskim kandydatem i europosłem.

Michał Wawrykiewicz #WolneSądy #WolniLudzie”

 

1
Dodaj komentarz

avatar
Bartek
Bartek

Spotkałem tego pana na Sołaczu. Normalny, ludzki facet i do tego kompetentny. Bardzo dobry kandydat, ma mój głos.