Mateusz Morawiecki z wizytą w Poznaniu. Odwiedził zakłady Cegielskiego

Mariusz Błaszczak, Mateusz Morawiecki, Piotr Gliński fot. KPRM

„Nie ma lepszego symbolu uprzemysłowienia Polski niż zakłady Cegielskiego w Poznaniu” – powiedział premier Mateusz Morawiecki po odwiedzinach w HCP. Zdaniem premiera zakłady są historycznym i wyjątkowym miejscem dla każdego poznaniaka.

Premier wybrał się z wizytą do Poznania w towarzystwie wicepremierów Mariusza Błaszczaka i Piotra Glińskiego. Głównym celem wizyty było przekazanie zbioru sreber Funduszu Obrony Narodowej Muzeum Narodowemu w Poznaniu, ale politycy PiS odwiedzili też zakłady H. Cegielski – Fabryka Pojazdów Szynowych. Premier nazwał firmę stworzoną przez Hipolita Cegielskiego „symbolem przemysłu” i „historią wspaniałego sukcesu”.

O Cegielskim i Donaldzie Tusku

Przy tej okazji dostało się też Donaldowi Tuskowi, który w zasadzie był głównym bohaterem konferencji prasowej, bo do niego, działań jego rządu i partii odnosili się wszyscy zabierający głos: premier Morawiecki, wicepremierzy Błaszczak i Gliński oraz minister do spraw UE Szymon Szynkowski vel Sęk.

– Przed rokiem 2015 Cegielski w Poznaniu to ogromne straty, powyżej 30 mln, to brak portfela zamówień, to obroty 39 mln w porównaniu do dzisiejszych 390 mln – mówił Mateusz Morawiecki. – Ale to także ludzie, którzy lądowali na bruku, pracownicy, którym nie wypłacano pensji. To są słowa pracowników, z którymi przed chwilą rozmawialiśmy. To była firma, która po prostu w oczach topniała, upadała. Jaką receptę miał Donald Tusk i Platforma Obywatelska dla firm, które miały problemy? Otóż recepta była bardzo prosta: ludzi wyrzucić na bruk, nie robić nic, prywatyzować. A tak naprawdę prywatyzacja bardzo często oznaczała zezłomowanie przedsiębiorstwa. Przypomnijmy to, ponieważ dzisiaj pan Donald Tusk stroi się w piórka obrońcy pracowników. Drodzy pracownicy w różnych zakładach pracy, przypomnijmy sobie, jak było, tę długą listę niszczonych zakładów pracy! Ja wspomnę tylko o kilku: Emalia Olkusz, Autosan, Krośnieńskie Fabryk Szkła albo Cukrownia Łapy. Albo u niego tam w mateczniku – Hydrobudowa Gdańsk. Albo Stocznie Szczecińskie. Przypomnijmy sobie tę wszystkie likwidowane zakłady pracy, tę pracę za 5 zł za godzinę, tę wielką falę bezrobocia, trzecią wielką falę bezrobocia. To nie było tak dawno, raptem 9-10 lat temu, kiedy bezrobocie sięgało prawie 15 proc. 2,3 mln ludzi było bez pracy. Tusk znaczy bezrobocie, Tusk – premier polskiego bezrobocia.

Premier przypomniał też, że wielu młodych ludzi wówczas nie miało pracy, a tym, którzy się na to skarżyli, radzono, żeby wyjechali do pracy na zmywak, zmienili pracę albo wzięli kredyt. Powiedział też, że podczas rozmowy z pracownikami zakładów z ogromną satysfakcją usłyszał, że dziś są inwestycje, Agencja Rozwoju Przemysłu dba o nowe kontrakty, co oznacza, że obroty są dziesięć razy większe.
– 390 mln zł i raptem 39 mln 9-10 lat temu. To jest miara różnicy pomiędzy tym, co było kiedyś i tym, co jest teraz – powiedział. I przypomniał, że Donald Tusk sobie zafundował czterodniowy, a czasami trzyipół dniowy tydzień pracy, a Polakom kazał tyrać do 67. roku życia.

Mateusz Morawiecki zapewnił, że dzisiaj rząd Prawa i Sprawiedliwości ma w ręku politykę gospodarczą, którą stara się wykorzystywać w najlepszy możliwy sposób dla dobra polskiego przemysłu.
– Żeby takie perły jak Zakłady Cegielskiego w Poznaniu odzyskiwały swój blask – mówił. – Albo te perły będą rzeczywiście coraz lepiej, piękniej błyszczały na firmamencie polskiego przemysłu, polskiej gospodarki – albo popadną w ruinę, zarosną trawą. Bo taka rzeczywistość grozi im, jeżeli PO wróciłaby do władzy.

Wojsko, kultura i Donald Tusk

Wicepremier Mariusz Błaszczak potwierdził tezę, że Donald Tusk to premier polskiego bezrobocia. Było to widać także w Wojsku Polskim.
– 2015 rok był rokiem przełomu, jeżeli chodzi również o inwestycje dotyczące wzmocnienia Wojska Polskiego – mówił. – Konsekwentnie od tego czasu rząd PiS rozwija Wojsko Polskie. Powołujemy nowe jednostki w miejsce tych, które zostały zlikwidowane za czasów rządów premiera Donalda Tuska i wyposażamy te jednostki w nowoczesny sprzęt.

Ten nowoczesny sprzęt jest produkowany także w Poznaniu, w zakładach HCP.
– Elementy do programu Wisła, a więc do polskich patriotów, są produkowane tu, w Cegielskim – mówił minister. – Również mosty produkowane na rzecz wyposażenia Wojska Polskiego – także to zamówienie zostało skierowane do zakładów HCP.

Minister Błaszczak nazwał zakłady wielką historią uprzemysłowienia Polski i skoku cywilizacyjnego, ale to wszystko zostało zaniechane i zaniedbane w czasach rządów PO – PSL.
– Teraz konsekwentnie to odtwarzamy, zamawiamy broń dla wojska polskiego zawsze w Polsce, w zakładach, które produkują polską broń – zapewnił. I dodał, że bezpieczeństwo jest najważniejsze, a Polska pod rządami PiS jest bezpieczna.

Wicepremier i minister kultury Piotr Gliński także nazwał Donalda Tuska premierem polskiego bezrobocia.
– Dzięki temu, że od końca 2015 roku polskie państwo istnieje, budżet jest uszczelniony, budżet resortu kultury wrósł o ponad 100 proc. – wyliczał. – Pan Donald Tusk nie mógł osiągnąć 1 proc. budżetu całego państwa dla kultury. Usilnie starał się, zawierał jakieś pakty z ludźmi kultury, natomiast nigdy nie osiągnął tego 1 proc. My osiągnęliśmy już w roku 2016.

Dzięki temu, jak podkreślił minister Gliński, tworzone są dodatkowe miejsca pracy w kulturze, które są bardzo ważne, bo tak się tworzy kreatywność.
– W ciągu ostatnich 7 lat zrealizowaliśmy bądź realizujemy w kulturze 6272 inwestycje, w tym ponad 300 inwestycji muzealnych – powiedział.

„Do Poznania płyną szerokim strumieniem pieniądze”

Szymon Szynkowski vel Sęk, minister ds. UE zapewnił, że do Poznania szerokim strumieniem płyną pieniądze na inwestycje, na które poznaniacy czekają od lat, ale politycy Platformy Obywatelskiej, którzy rządzą miastem, nie zawsze potrafią je odpowiednio wykorzystać.
– Zintegrowany szpitala kliniczny, ponad pół miliarda złotych, historyczna inwestycja, na którą poznaniacy czekają od lat 80., a która jest w tej chwili już realizowana, budowa Teatru Muzycznego, zagwarantowane środki rządowe, ale także zadeklarowane środki rządowe na budowę Muzeum Powstania Wielkopolskiego, tutaj szczególny ukłon w stronę wicepremiera Piotra Glińskiego – wyliczał minister. Przypomniał też o 65 mln zł na szkołę na Strzeszynie, 25 mln na remont PST, dzięki czemu – między innymi – bezrobocie w Poznaniu jest najniższe w kraju. Otrzymywane środki mogłyby być jednak znacznie lepiej wykorzystane.

– W Poznaniu rządzi Platforma Obywatelska, w Poznaniu rządzi prezydent Jacek Jaśkowiak – wyjaśnił. – I Poznań mógłby się dzięki tym środkom, temu wsparciu, zdecydowanie lepiej rozwijać gdyby te środki, te inwestycje były lepiej skoordynowane. Gdyby przedsiębiorcy, którzy mogli liczyć na wsparcie tarczami covidowymi, to im bardzo pomogło, kiedy był ciężki czas, w czasie pandemii, ale też mogą liczyć na wsparcie, kiedy jest ciężki czas po agresji rosyjskiej na Ukrainę, kiedy jest wysoka inflacja, ceny – żeby ci przedsiębiorcy nie byli dobijani czy też wykańczani brakiem koordynacji remontów w centrum miasta. Ocenia się, że ponad 30 punktów usługowych w samym centrum miasta upadło nie przez pandemię, jak mówią sami zainteresowani, nie przez wysokie ceny, ale przez to, że brak koordynacji inwestycji doprowadził do tego, że dzisiaj w centrum miasta nie da się prowadzić biznesu.

Minister Szynkowski vel Sęk dodał, że tu nie chodzi tylko o centrum – utrudnienia odczuwają wszyscy mieszkańcy, choćby przez brak dotrzymywania terminów realizacji inwestycji. Problemem jest też brak terminowego wykorzystywania środków, czego przykładem jest fundusz państwowy przeznaczony na utrzymanie miejsc pamięci. W Poznaniu mamy nieremontowaną od lat Kryptę Zasłużonych Wielkopolan, w której jest pochowany autor hymnu Józef Wybicki. Zdaniem ministra od wielu miesięcy miasto nie jest w stanie zewidencjonować stanu tej krypty, w związku z tym nie złożyło żadnego wniosku o pieniądze na jej remont.

– Poznań PO, Jacka Jaśkowiaka, który jak w pigułce pokazuje rządy PO, nie potrafi wykorzystać tego potencjału, który jest gwarantowany przez inwestycje i zlecenia rządowe – podsumował minister. I dodał, że jest przekonany o zwycięstwie PiS w wyborach parlamentarnych w 2023. Ale trzeba też pamiętać o tym, że aby potencjał był odpowiednio wykorzystany, konieczne są zmiany także na poziomie samorządowym.

Podziel się:

Ostatnio dodane: