Reklama

“Mamy nadzieję, że Mihai Radut będzie naszym zawodnikiem”

Mihai Radut będzie jednym z tych piłkarzy, którzy opuszczą szeregi Lecha Poznań podczas najbliższego okienka transferowego. Rumun z “Kolejorzem” związany jest kontraktem obowiązującym do czerwca 2020 roku, ale poznaniacy nie będą robić mu problemów przy ewentualnym odejściu, bo piłkarz w stolicy Wielkopolski kompletnie zawodzi. W niebiesko-białych barwach zagrał łącznie w 58 meczach, zaliczył osiem asyst i strzelił tylko jednego gola. Piłkarzem bardzo mocno interesuje się rumuński klub – Dinamo Bukareszt.

Pomocnik Lecha Poznań przed przyjściem do stolicy Wielkopolski, pomijając epizod w Emiratach Arabskich, imponował techniką, szybkością i bardzo dobrą grą w barwach rumuńskiego Pandurii Targu Jiu. Tam został wypatrzony wraz z napastnikiem, Ioanem Horą, o którego poznaniacy bardzo długo się starali, ale ten ostatecznie wybrał grę w tureckim Konyasporze, którego łagodnie mówiąc nie zwojował – zdobywając w czternastu meczach tylko jedną bramkę. Radut z kolei początkowo ofertę Lecha Poznań odrzucił, bo wybrał pieniądze i grę w Hatta Club w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, ale po pół roku zrezygnował, otrzymał ponowną propozycję z Poznania i tym razem nie odmówił. Jego dorobek jednak jest bardzo przeciętny, bo osiem asyst i jeden gol na 58 meczów to z pewnością nie jest to, czego oczekiwali od niego włodarze klubu, kiedy go do “Kolejorza” sprowadzali. Dodając do tego fakt, że Rumun w Poznaniu może liczyć na bardzo dobre zarobki, chętnie by się go latem z Lecha pozbyli. Jest szansa, że dojdzie do transferu, bo od zimy zainteresowanie wykazuje rumuński Dinamo Bukareszt. W zimowym oknie transferowym nie doszło do porozumienia pomiędzy klubami, ale Rumuni głośno podkreślają, że chcą pozyskać Raduta latem.

– Nadal chcemy Mihai Raduta, mam nadzieję, że stanie się to latem. Wierzę w Mihaia, ma wiele zalet i myślę, że szybko by się u nas odnalazł. Jestem pewien, że osiągniemy porozumienie, a jeśli Radut będzie chciał wrócić do Rumunii, to tylko do Dinamo – mówił trener Dinamo Bukareszt na konferencji prasowej, Mircea Rednic.

W podobnym tonie wypowiadał się także kapitan Dinamo, Dan Nistor, który rozmawiał już nawet z zawodnikiem Lecha.

– Słyszeliśmy, że jest lista graczy, którzy mają do nas latem trafić. Mam nadzieję, że moim przyszłym klubowym kolegą zostanie Mihai Radut, który jest w stanie bardzo szybko się zaklimatyzować. Przeżyliśmy razem piękne chwile w Targu Jiu, rozmawiałem z nim i mam nadzieję, że latem będzie zawodnikiem Dinamo – mówił w wywiadzie dla rumuńskiego Gazeta Sporturilor.

Mihai Radut ma kontrakt do 2020 roku, na zarobki narzekać nie może, ale jeśli zależy mu na grze, to chętnie wróciłby do swojego kraju. Zwłaszcza, że w Rumunii grał zazwyczaj na bardzo dobrym poziomie. W Poznaniu, gdzie szykowana jest rewolucja kadrowa, raczej nie ma dla niego miejsca.

data-matched-content-rows-num="8,4" data-matched-content-columns-num="1,4" data-matched-content-ui-type="image_stacked,image_stacked"

Dodaj komentarz

avatar