Szymon Hołownia 1 fot. K. Adamska

Lusowo: Szymon Hołownia przekonywał do siebie Wielkopolan

Rano w Koninie, później we Wrześni, Środzie Wielkopolskiej i Lusowie. Szymon Hołownia, kandydat na prezydenta RP, swoim kamperem podróżował dziś po Wielkopolsce, przekonując do swojego programu.

Dziennikarz z zawodu niezwiązany z żadną partią przekonywał Wielkopolan, że to właśnie on jest najlepszym kandydatem na prezydenta RP – właśnie dlatego, że nie tkwi w żadnym układzie politycznym, a więc i nie reprezentuje żadnej grupy interesów. Chce reprezentować zwykłych Polaków i walczyć o lepszą Polskę, w której łatwiej będzie żyć i pracować normalnym ludziom.

Walkę między PO a PiS nazywał „klinczem” i „zaklętym kręgiem”, z którego może wyrwać ten kraj tylko ktoś taki jak on: niezależny, niezwiązany z żadnymi układami. W Polsce są potrzebne daleko idące zmiany, nie tylko PiS na PO i odwrotnie. Bo nie może być tak, że władza się zmienia co cztery lata i jedni burzą to, co zbudowali drudzy, oczerniając ich przy okazji. Bo tak niczego się nie zbuduje, a już na pewno nie kraju, w którym chcielibyśmy, żeby żyły nasze dzieci.
– Nie możemy polegać na politykach. Ale możemy polegać na sobie nawzajem – przypominał swoje hasło wyborcze.

Szymon Hołownia przypomniał o zmianach klimatu, suszy, która szczególnie dotknęła Wielkopolskę, o przestarzałym systemie energetycznym, opartym na węglu czy równie przestarzałym systemie oświaty. To są jego zdaniem realne wyzwania i z nimi trzeba walczyć, a nie urządzać partyjne wojny między sobą w oderwaniu od prawdziwego życia.

el