Leszno: Żołnierze przeszukiwali podleszczyńskie lasy z powodu ASF. Szukali dzików

Tym razem wojsko przeszukiwało lasy gminy Wijewo. Gmina jest objęta strefą czerwoną z powodu zagrożenia afrykańskim pomorem świń i żołnierze szukali padłych dzików w tamtejszych lasach.

Na szczęście nie znaleźli ani jednej sztuki, co zresztą wcale nie zdziwiło Mieczysława Drożdżyńskiego, wójta gminy, który – jak podaje Radio Poznań – cały czas zastanawia się, co sprawiło, że gminę objęto strefą czerwoną, skoro nigdy nie znaleziono tu ani jednego dzika z ASF. Zdaniem wójta jedynym efektem objęcia gminy czerwoną strefą jest to, że hodowcy trzody chlewnej muszą taniej sprzedawać swoje świnie – od 1 zł do 1,50 zł mniej za kilogram mięsa. To sprawia, ze trudniej utrzymać rentowność hodowli.

W Wielkopolsce znaleziono 128 dzików zarażonych wirusem ASF. Wszystkie zwierzęta znaleziono niedaleko Wijewa, ale już na terenie powiatu wolsztyńskiego.

el

3
Dodaj komentarz

avatar
najnowszy najstarszy oceniany
Iwona Jóźwiak
Gość
Iwona Jóźwiak

propaganda .bo coś musi się dziać

Świadomy
Gość
Świadomy

Żadna propaganda, tylko w czwartek znaleziono ponad 40 padłych dzików w okolicach Wolsztyna. Dobrze że rolnicy mają czerwoną strefę, bo bioasekuracjia w wykonaniu co niektórzych jest fikcją. Do chlewni dzik nie wejdzie, tylko człowiek, a tylko czasu jak sobie któryś pomór zafunduje. Świadomość o ASF jest w społeczeństwie zerowa.

Toni
Gość
Toni

Zagraniczne firmy zajmujące się hodowlą trzody chlewnej przywożą do RP warchlaki hodują i wywożą dorodne świnki. U nich ASF nie występuje. Wystarczy przyjrzeć się warunkom sanitarnym w większości polskich chlewni. Dziki nie odwiedzają swoich pobratymców. Mentalność ludzi to proces długotrwały.