dziki fot. pan Piotr

Leszno: Wirus ASF we Wschowie!

20 km od Leszna, we Wschowie, w województwie lubuskim, znaleziono dzika z wirusem afrykańskiego pomoru świń, czyli ASF. Zgodnie z procedurą okolice miejsca, w którym znaleziono zwierzę, zostaną objęte obszarem ochronnym. Prawdopodobnie znajdzie się w nim Wielkopolska.

Na początku listopada samicę dzika potrącił samochód na drodze między Sławą a Nową Solą, właśnie niedaleko Wschowy. Zwierzę przebadano w Puławach, w Państwowym Instytucie Weterynaryjnym. 14 listopada podano oficjalnie do wiadomości, że u zwierzęcia wykryto pierwszy przypadek ASF w powiecie wschowskim.

Co prawda Główny Inspektorat Weterynarii uspokaja, że to przypadek odosobniony i bez możliwości powiązania epidemiologicznego oraz geograficznego z dotychczas występującymi przypadkami ASF w Polsce. Od zdiagnozowanych ognisk tej choroby dzieli lubuskie około 300 km. Jednak wielkopolscy rolnicy i tak się boją, że wirus może także pojawić się w Wielkopolsce.

A Wielkopolska trzodą chlewną stoi. Nigdzie w Polsce nie hoduje się więcej świń niż u nas. W dodatku powiaty słynne z doskonałej wieprzowiny: leszczyński, rawicki, gostyński czy kościański, znajdują się właśnie przy granicy z województwem lubuskim. Dla nich obecność wirusa tak blisko granic oznacza realne kłopoty i straty, nawet jeśli choroba się nie pojawi. Jeśli strefa ochronna obejmie także część Wielkopolski – a tego się należy spodziewać, skoro dzika znaleziono raptem kilka kilometrów od granicy regionu – to producentów trzody chlewnej czekają spore ograniczenia podnoszące koszty produkcji. Żaden transport świń nie będzie mógł wyruszyć do skupu bez świadectwa zdrowia wystawionego przez lekarza weterynarii oraz decyzji o zgodzie na ich przewiezienie.

Rolnicy żądają od rządu zdecydowanych działań w walce z afrykańskim pomorem świń, zmiany i zaostrzenia przepisów utrudniających przenoszenie się choroby – a także większego odstrzału dzików.

GIW, el

Dodaj komentarz

avatar