dostawczak fot. policja

Leszno: Ukradł samochód i… wpadł nim do rowu

Kryminalni z Leszna zatrzymali 23-letniego mieszkańca Wilkowic, który ukradł samochód marki Daewoo Lublin. Nie odjechał jednak daleko: jakieś 200 metrów dalej wpadł nim do rowu.
Reklama - dalsza część artykułu znajduje się poniżej

24 czerwca leszczyńska policja została powiadomiona o kradzieży samochodu z prywatnej posesji w Wilkowicach. Z zawiadomienia wynikło, że do przestępstwa mogło dojść przed godz. 3.00 w nocy. Nieustalony sprawca wszedł do otwartego Daewoo Lublin, który właściciel zostawił z kluczykiem w stacyjce – uruchomił silnik i wyjechał z posesji. Daleko jednak nie ujechał: po przejechaniu około 200 metrów wjechał do przydrożnego rowu. Tam zostawił samochód i uciekł.

Już następnego dnia policjanci zatrzymali sprawcę tej nieudolnej kradzieży. Okazał się nim 23-letni mieszkaniec Wilkowic, który w miejsce przestępstwa przyjechał rowerem. Zamienił swój dwukołowiec na 20-letniego dostawczaka. Nie wiadomo, dlaczego wjechał nim do rowu. Śledczy ogłosili mu zarzut kradzieży, za co grozi do 5 lat więzienia.

KMP Leszno, el