Leszek Miller: “Bardzo cenię Roberta Biedronia, ale…”

Były premier Leszek Miller powiedział, że odda swój głos na Roberta Biedronia, o ile większość członków SLD uzna, że warto go poprzeć jako kandydata Lewicy w wyborach prezydenckich.

Jednak też w rozmowie z TVN24 w “Faktach po Faktach”, że sam podczas rozmów z nim nie odniósł wrażenia, by mu na tym kandydowaniu szczególnie zależało. Ale osobiście bardzo go ceni i jeśli tylko w wewnątrzpartyjnym referendum SLD zadecyduje o poparciu dla Biedronia – będzie na niego głosował. “Dlatego, że na horyzoncie nie ma żadnego innego nazwiska” – dodał.

Reklama

Zapytany o kandydaturę Adriana Zandberga powiedział, że to bardzo obiecujący polityk, ale może to jeszcze za wcześnie. Nie znalazł też żadnej kandydatki, która byłaby godną reprezentantką Lewicy na to stanowisko.

Reklama

Leszek Miller uznał też, że jeśli Biedroń uzyska poparcie powyżej 12 procent, będzie to można uznać za sukces. Tyle bowiem procent uzyskała Lewica w wyborach parlamentarnych i jego zdaniem ten wynik będzie punktem odniesienia do komentowania wyniku Biedronia. Przeciwnicy Roberta Biedronia, jak uważa Leszek Miller, będą mu też wypominali niedotrzymywanie obietnic – chodzi tu między innymi o deklarację złożenia mandatu do Parlamentu Europejskiego, której Biedroń nie dotrzymał. Z tym też polityk będzie sobie musiał jakoś poradzić, zwłaszcza że internet wszystko pamięta i nie może liczyć na krótką pamięć dziennikarzy.

el

Reklama
Podziel się!

Dodaj komentarz

avatar