Lech zagra dzisiaj ze Śląskiem

Podziel się!

Lech Poznań po dwóch wygranych nad ŁKS-em Łódź oraz Wisłą Płock i jednym remisem z Piastem Gliwice ma obecnie w tabeli PKO Ekstraklasy siedem punktów i jest liderem. W piątkowy wieczór zmierzy się z zespołem, który ma tych oczek tyle samo, ale ma gorszy bilans bramkowy, czyli ze Śląskiem Wrocław.

Patrząc na tabelę na pewno jest to mecz na szczycie. Jednak trochę za wcześnie, aby o tym mówić. Czeka nas na pewno fajne spotkanie. Śląsk dobrze zaczął i jest dobrze zorganizowaną drużyną. Widać jak szybko przechodzą z obrony do ataku. Mają doświadczonych zawodników takich jak Putnocky, czy Celeban. Nie czeka nas łatwe zadanie, ale wiemy, że mamy potencjał w zespole i z meczu na mecz on się rozwija. Mam nadzieję, że uda nam się sforsować dobrą obronę wrocławian – powiedział na konferencji prasowej trener “Kolejorza”, Dariusz Żuraw.

Wiemy, że to będzie ciężki mecz. Ale dla mnie zawsze najtrudniejszy jest ten najbliższy. Tabela pokazuje, że Lech świetnie wszedł w sezon i czeka nas bardzo trudne spotkanie. Na takie się nastawiamy, a jak będzie to pokaże boisko. Mamy dla rywala respekt, ale się nie boimy i chcemy zdobyć punkty. Nastroje są w zespole bardzo dobre i jestem optymistą przed tym meczem – mówił z kolei opiekun gości, Vitezslav Lavicka.

Trener Lavicka pracuje we Wrocławiu od stycznia bieżącego roku i zdołał utrzymać Śląsk w najwyższej klasie rozgrykowej w Polsce. Na sam koniec poprzednich rozgrywek zanotował serię zwycięstw, którą kontynuował ze swoim zespołem i w tym sezonie, kończąc na sześciu wygranych z rzędu. Punkty z ekipą wrocławską zdołała wywalczyć ostatnio tylko Legia Warszawa. Wrocławianie na Łazienkowskiej w ofensywie nie zaprezentowali się nadzwyczaj dobrze, ale lechici będą musieli uważać na przebojowego Przemysława Płachetę, który mimo tego że latem dołączył do Śląska, to już teraz widać, że będzie to kluczowy piłkarz ekipy Lavicki. Patrząc na grę Śląską, to możemy powiedzieć o bardzo dobrej organizacji gry defensywnej, choć słabym punktem jest tutaj gra Wojciecha Golli, który poziomem odstawał od reszty kolegów. Pochwalić trzeba na pewno Matusa Putnockiego, byłego golkipera “Kolejorza”, który jest pewnym punktem swojej drużyny i nieraz ratował ją przed utratą bramki w tym sezonie. W kontratakach, których dzisiaj może nie brakować, należy uważać na wspomnianego Płachetę, ale także Mateusza Cholewiaka dysponującego bardzo dobrą szybkością.

Śląsk w Warszawie grał ustawieniem 4-2-3-1 i podobnie zaprezentuje się na wyjeździe w Poznaniu. Przewidujemy następujący skład:

Putnocky – Broź, Celeban, Golla, Stiglec – Chrapek, Mączyński – Płacheta, Pich, Musonda – Exposito


Podziel się!

Dodaj komentarz

avatar