Lech Poznań znowu przegrywa. „Kolejorz” na ostatnim miejscu w tabeli

fot. Mateusz Ludwiczak / Wisła Płock S.A.

Piłkarze Lecha Poznań przegrali kolejne spotkanie w tym sezonie. Tym razem lepszym zespołem okazał się Śląsk Wrocław, który w Poznaniu wygrał 0:1.

„Kolejorz” od początku obecnego sezonu zawodzi. Piłkarze Johna van der Broma odpadli już z eliminacji do Ligi Mistrzów, przegrali mecz o Superpuchar Polski, a ostatnio męczyli się w eliminacjach do Ligi Konferencji z zespołem z Islandii. Lechici zawodzą również w lidze – przed meczem ze Śląskiem, byli na ostatniej pozycji w tabeli z zaledwie jednym zdobytym punktem po trzech meczach.

Dużym problemem Lecha są kolejne kontuzje piłkarzy – w spotkaniu ze Śląskiem Wrocław, na środku defensywy musieli grać Pingot oraz Kvekveskiri. Reszta środkowych obrońców jest kontuzjowana. Co gorsza, występujący ostatnio na tej pozycji Alan Czerwiński, który spisywał się na niej naprawdę dobrze, również nabawił się kontuzji. Trener lechitów ze względu na zbliżający się mecz w eliminacjach do Ligi Konferencji postanowił również oszczędzić kilku zawodników, którzy z reguły występowali w tym sezonie od pierwszej minuty. W meczu ze Śląskiem ofensywne akcje mieli kreować Sousa, Marchwiński oraz Tsitaishvilli.

Nawet w tym mocno eksperymentalnym zestawieniu Lech był zespołem zdecydowanie lepszym na boisku i długo utrzymywał inicjatywę. W bramce gości świetnie spisywał się jednak Michał Szromnik, który kilka razy uratował swoją drużynę przed utratą bramki. Śląsk nastawiał się na kontrataki i po jednym z nich zdobył bramkę – jak się okazało jedyną w tym meczu. Rozgrywający bardzo dobry mecz Schwarz wygrał przebitkę w środku boiska, następnie łatwo minął Kvekveskiriego i doskonałym uderzeniem z dystansu nie dał szans Filipowi Bednarkowi.

Ta porażka sprawia, że lechici nieco dłużej zostaną na samym dole tabeli – ze względu na grę w europejskich pucharach ich kolejny ligowy mecz został przełożony. O kolejne ligowe punkty poznaniacy zagrają 28 sierpnia. Ich rywalem będzie Piast Gliwice.