Lech Poznań wysoko przegrywa na własnym stadionie!

fot. Mateusz Ludwiczak / Wisła Płock S.A.

Lech Poznań przegrał na własnym stadionie 1:3 z Wisłą Płock. „Kolejorz” po dwóch spotkaniach ma zero punktów w tabeli na swoim koncie.

Lech od początku obecnego sezonu zawodzi. Zespół, który jeszcze niedawno cieszył się z mistrzostwa Polski, notuje kolejne porażki. „Kolejorz” odpadł już z eliminacji do Ligi Mistrzów, przegrał mecz o Superpuchar Polski oraz pierwszy ligowy mecz na swoim stadionie ze Stalą Mielec.

Wszyscy fani liczyli, że w spotkaniu z Wisłą Płock lechici zanotują pierwsze trzy punkty. I chociaż teoretycznie za faworyta cały czas przed meczami może uchodzić „Kolejorz” to Wisła Płock zanotowała świetny start sezonu. Po dwóch kolejkach piłkarze z Płocka mieli komplet punktów oraz imponujący bilans bramkowy – 7:0.

Początek meczu należał do gości, którzy kilka razy zagrozili bramce strzeżonej przez Filipa Bednarka. Z kolejnymi minutami to Lech zaczął jednak przejmować inicjatywę. Brakowało z tego realnego zagrożenia pod bramką gości… Kiedy wydawało się, że do przerwy w Poznaniu nie będzie bramek to Wisła wyszła na prowadzenie. Wolski świetnie zagrał w pole karne do Vallo, a ten pokonał Bednarka.

Kibice na stadionie liczyli, że Lech ruszy do ataków, ale już po pięciu minutach drugiej części gry Wisła podwyższyła prowadzenie. Tym razem Wolski już nie podawał, a zdecydował się na uderzenie z dystansu. Filip Bednarek nie miał szans obronić tego strzału.

Po chwili na boisku pojawili się Murawski, Kvekveskiri i Velde, a poznaniacy rzucili się do ataków. W 69′ minucie bramkę dla Lecha zdobył Michał Skóraś. Młody pomocnik ładnie uderzył z dystansu i dał nadzieję kibicom, że „Kolejorz” jeszcze może osiągnąć korzystny wynik. I poznaniacy byli blisko zdobycia bramki wyrównującej. Po podaniu Ishaka z czterech metrów uderzał Velde, ale Gradecki fantastycznie obronił to uderzenie.

Intensywne ataki Lecha stwarzały rywalowi szansę do kontrataków i po jednym z nich trzecią bramkę dla gości zdobył Kolar.

Sytuacja Lecha w tabeli wygląda obecnie tragicznie – „Kolejorz” po dwóch rozegranych spotkaniach (jeden mecz przełożono) ma na koncie zero punktów i jest ostatni w tabeli. W kolejnym ligowym meczu lechici zmierzą się na wyjeździe z Zagłębiem Lubin. W międzyczasie czeka ich starcie w eliminacjach do Ligi Konferencji.

Podziel się: