Lech Poznań otworzył nowe centrum badawczo-rozwojowe

Centrum Badawczo-Rozwojowe Akademii Lecha we Wronkach fot. lechpoznan.pl, Przemysław Szyszka

55 milionów złotych – tyle kosztowało nowoczesne Centrum Badawczo-Rozwojowe Akademii Lecha, które powstało we Wronkach. Budowa zaczęła się dwa lata temu, a 8 listopada centrum zostało uroczyście otwarte.

Prezent na stulecie klubu

– Ta inwestycja ugruntuje naszą pozycję najlepszej akademii w Polsce i wpisuje się w rok obchodów stulecia klubu – mówił prezes Lecha Poznań, Karol Klimczak. – Nieco ponad dwa lata temu ogłosiliśmy początek największej inwestycji w historii Kolejorza. Był lipiec 2020 roku i rozwijająca się pandemia koronawirusa. Prace koncepcyjne trwały jednak wcześniej blisko trzy lata, a przedstawiciele klubu odwiedzili sporo akademii piłkarskich w całej Europie, żeby jak najlepiej przygotować się do zrealizowania kluczowego projektu w rozwoju Poznańskiej Lokomotywy. W kwietniu 2021 nastąpiło podpisanie umowy z generalnym wykonawcą – firmą Projprzem Budownictwo, która jest obecna na rynku od ponad 70 lat, ma za sobą 200 realizacji i 500 projektów. Teraz doszła również do tego Akademia Lecha.

Mimo wielu problemów po drodze – inwestycja zmagała się z brakiem surowców na rynku, rosnącymi kosztami inwestycji i materiałów budowlanych – po półtora roku od fizycznego rozpoczęcia budowy udało się ją zakończyć i Centrum Badawczo-Rozwojowe Akademii Lecha jest gotowe do przyjęcia czterech zespołów klubowej akademii. Początkowo koszt budowy centrum szacowano na 40 mln zł. Skończyło się na 55 mln, z czego blisko 20 milionów pochodzi z „Programu inwestycji o szczególnym znaczeniu dla sportu” Ministerstwa Sportu i Turystyki.

Uroczyste otwarcie centrum i symboliczne przecięcie wstęgi miało miejsce 8 listopada.
– Dziękujemy panu premierowi, ministerstwu sportu i wielu życzliwym osobom, które przyczyniły się do tego, że budowa nowego domu Akademii Lecha we Wronkach przeszła z fazy planów w fazę realizacji aż do szczęśliwego finału – podkreślał Karol Klimczak. – Jesteśmy dumni z tego, że rok 2022, kiedy świętujemy stulecie Lecha, jest tak obfity w ważne dla nas wydarzenia. W marcu był kapitalnie opakowany mecz rocznicowy z Jagiellonią Białystok, dwa miesiące później świętowaliśmy ósme mistrzostwo Polski, a latem weszliśmy do fazy grupowej europejskich pucharów, w których piszemy znów piękną historię i po pokonaniu w czwartek Villarreal 3:0 po raz trzeci zagramy w Europie na wiosnę. Rok jubileuszowy jest również ważny ze względów inwestycyjnych. Dziś otwieramy Centrum Badawczo-Rozwojowe, a w kolejce jeszcze czeka klubowe muzeum.

„Mamy najlepszą akademię”

Powstanie centrum potwierdza fakt, że jeśli chodzi o szkolenie młodzieży, to Lech Poznań zostawia pozostałe polskie kluby daleko za sobą.
– Mamy najlepszą akademię, zatrudniamy najlepszych trenerów do pracy z młodymi zawodnikami oraz najlepszych skautów młodzieżowych – wylicza Piotr Rutkowski, prezes i właściciel Lecha. – Pod względem szkolenia jesteśmy najlepsi w Polsce. Wiemy jednak doskonale, że do odpowiedniego rozwoju potrzebna jest również nowoczesna infrastruktura i taką właśnie stworzyliśmy. To może nam dać przewagę konkurencyjną na lata. Zyskamy na tym oczywiście nie tylko my, ale też wszystkie kadry biało-czerwonych, które są regularnie zasilane przez piłkarzy juniorskich oraz seniorskich ekip Kolejorza.

Marcin Kamiński, Jan Bednarek, Tomasz Kędziora, Karol Linetty, Dawid Kownacki, Kamil Jóźwiak, Robert Gumny, Jakub Moder, Tymoteusz Puchacz, czy Jakub Kamiński – wszyscy są wychowankami Lecha Poznań. I wszyscy grają obecnie w czołowych europejskich klubach, wszyscy też wzmocnili siły narodowej reprezentacji. Kolejny jest Michał Skóraś, który już grał w reprezentacji, a na swoją kolej czekają młodsi zawodnicy jak Filip Marchwiński czy Filip Szymczak oraz ich koledzy z roczników 2003 i młodszych. – Kto się nie rozwija, ten stoi w miejscu i o tym cały czas pamiętamy – dodaje Rutkowski.

Budynek w kształcie lokomotywy i super sprzęt

Sama bryła głównego budynku Centrum Badawczo-Rozwojowego przypomina kształtem lokomotywę z wagonami – to nawiązanie do historii i tradycji klubu.
– Istotne znaczenie ma dla nas także aspekt wychowanków, stąd też postanowiliśmy nazwać niektóre sale dydaktyczne czy rekreacyjne od imienia i nazwiska tych piłkarzy, którzy obecnie reprezentują nasz kraj czy występują w najsilniejszych europejskich ligach – tłumaczy Marcin Wróbel, dyrektor Akademii Lecha. – Dlatego mamy siłownię imienia Jana Bednarka czy salę konferencyjną imienia Jakuba Modera, to pokazuje chłopakom mieszkającym na co dzień w akademii, że każdy z nich ma szansę stać się częścią tego obiektu w przyszłości. W holu głównym znajdują się także specjalne tory z umieszczonymi nazwiskami najwybitniejszych zawodników wywodzących się z naszej akademii. To naturalny pomysł naszej grupy roboczej, podobnie zresztą jak umieszczenie sylwetek niektórych z nich na głównej fasadzie skills.lab.

W budynku głównym są pomieszczenia dla trenerów, kadry zarządzającej oraz wypoczynkowe dla zawodników, a także sala do treningu funkcjonalnego, zaplecze medyczne, szatnie oraz pełne zaplecze organizacyjno-socjalne i osiemdziesiąt miejsc noclegowych. Znajdują się tutaj również sale wykładowe, bo od września Lech ma swoją szkołę. To Niepubliczne Liceum Ogólnokształcące Szkoła Mistrzostwa Sportowego. Piłkarze z trzech grup młodzieżowych oraz drugoligowych rezerw mają na miejscu edukację.

Obok głównego budynku za jedną z bramek stoi natomiast niezwykle nowoczesny symulator piłkarski – skills.lab – kilkaset zautomatyzowanych programów treningowych ukierunkowanych na rozwój umiejętności technicznych, koordynacji ruchowej, szybkości podejmowania decyzji, techniki podań oraz strzałów. Identyczne posiada m.in. Bayern Monachium, w naszej części Europy nie ma takiego nikt.

Źródło: mat. pras. / oprac. MB

Podziel się: