Lech Poznań opublikował audyt finansowy. „Klub ma bardzo dobre perspektywy”

stadion Bułgarska fot. S. Wąchała

Obejmuje ostatnie cztery sezony 2018/19, 2019/20, 2020/21 oraz 2021/22 i jest trzecim opublikowanym audytem finansowym klubu. To wyjście naprzeciw oczekiwaniom kibiców, którzy chcą wiedzieć, jaka jest kondycja finansowa Kolejorza.

Pierwszy audyt klubu ukazał się w listopadzie 2016 roku, obejmował lata 2013-2015 i odpowiedzi na pytania kibiców. Wówczas było to pierwsze takie opracowanie klubu piłkarskiego w Polsce. Drugie ukazało się w marcu 2019 i znów obejmowało trzy sezony. Obecna edycja jest trzecia.

– W 2016, wydając pierwszy audyt, zapoczątkowaliśmy szczerą i otwartą dyskusję na temat finansów naszego klubu – mówi Karol Klimczak, prezes Lecha Poznań. – Jesteśmy pod tym względem zdecydowanie najbardziej transparentnym klubem w Polsce i zawsze takim chcemy być. Dzięki raportowi możecie zobaczyć pełen obraz finansów Kolejorza, a także spojrzeć na procesy, które w tym czasie zachodziły w naszym klubie. To zdecydowanie lepsza perspektywa niż prezentowanie wyników tylko za jeden sezon. „Piłkarski biznes” obarczony jest bowiem dużym ryzykiem – słabsze występy na boisku mogą spowodować, że wynik finansowy będzie w danym sezonie gorszy o kilka czy kilkanaście milionów złotych, a transfery z klubu czy udane występy w pucharach przynieść nawet kilkadziesiąt milionów złotych zysku. Oddając ten raport finansowy w wasze ręce mogę jednak z pełnym przekonaniem stwierdzić, że klub jest dzisiaj w lepszej kondycji niż cztery lata temu i ma przed sobą bardzo dobre perspektywy.

Dzięki dokumentowi można dowiedzieć się, na czym klub zarabia pieniądze, na co je wydaje, ile kosztuje utrzymanie pierwszej drużyny, a ile Akademii Lecha Poznań. Nie brakuje informacji o wpływach z biletów i wpływach z transferów. Wszystko po to, by walczyć z nieprawdziwymi teoriami i mitami, jakich wiele narasta wokół finansów klubowych.

Z audytu dowiadujemy się, że w ujętym w nim okresie skumulowany wynik finansowy netto klubu wyniósł nieco ponad 17 mln zł, co daje przeciętnie 4,25 mln zł zysku netto rocznie. Warto zaznaczyć, że wyniki finansowe odnotowywane w poszczególnych latach podlegały dużej zmienności: od straty ponad 17 mln zł w sezonie 18/19 do rekordowego zysku netto ponad 50 mln zł w sezonie 20/21.

– Budżet obecnego sezonu (22/23) przewiduje z kolei osiągnięcie zysku o wartości kilkunastu milionów złotych – tłumaczy Tomasz Kasprzycki, dyrektor finansowy Lecha. – Uważamy to zjawisko za normalne dla branży piłkarskiej i podkreślamy, że właściwa analiza sytuacji finansowej klubu może nastąpić tylko poprzez rozpatrywanie jej w dłuższym terminie. Ta zmienność powoduje wiele wyzwań w bieżącym zarządzaniu finansami, z którą przez lata doświadczeń potrafimy sobie dobrze radzić. Jesteśmy też jednym z nielicznych na krajowej arenie klubów, który wypracowuje swoje przychody bez istotnego udziału i wsparcia spółek skarbu państwa oraz samorządu lokalnego.

W najnowszej historii Lecha Poznań ani razu wypracowany zysk nie został przeznaczony na wypłatę dywidendy dla właściciela – zarobione pieniądze zawsze zostawały w klubie i w ostatnim czasie są przeznaczane głównie na wzmacnianie kadry zespołu oraz infrastrukturę. 80 mln zł wydano na inwestycje infrastrukturalne, jak podaje audyt, a 51 mln zł na transfery piłkarzy do pierwszego zespołu w ciągu czterech lat. Ponad 47 mln zł w sezonie mistrzowskim 21/22 kosztowały także rekordowe w historii klubu wydatki na utrzymanie pierwszego zespołu.

– Cieszą nas zrównoważone i stabilne przychody z różnych źródeł – od sponsorów, z praw telewizyjnych, z biletów czy działalności handlowej – podsumowuje Karol Klimczak. – Musimy też umiejętnie wprowadzać, a później sprzedawać swoich wychowanków. Bez tego nie byłoby drużyny, która zdobyła tytuł mistrzowski w roku 100-lecia klubu i która z powodzeniem reprezentuje nas teraz w europejskich pucharach. Nie byłoby też rekordowych w najnowszej historii Kolejorza, wartych blisko 80 mln złotych inwestycji w infrastrukturę, budowy nowoczesnego Centrum Badawczo Rozwojowego Akademii Lecha Poznań wraz z pierwszym w Polsce skills.labem, nowych boisk, hal pneumatycznych czy wreszcie długo wyczekiwanego muzeum naszego klubu. Jesteśmy z tych inwestycji niezwykle dumni, gdyż wiemy, że są to fundamenty, na których jeszcze mocniej będzie w przyszłości opierał się nasz klub.

Źródło: mat. pras.

Podziel się: