Krajowa Rada Izb Rolniczych: „Apelujemy o niekoszenie trawników!”

KRIR zwróciła się z takim apelem ze względu na dobro pszczół. „To, co dla nas czasami jest chwastem, dla owadów zapylających jest wspaniałym pożywieniem” – napisała w apelu.

Tegoroczna wiosna była zimna i deszczowa, a taka pogoda uniemożliwiła pszczołom efektywną pracę, pobieranie pyłku oraz nektaru – zwraca uwagę KRIR. Stąd apel o niekoszenie trawników, bo rośliny na nich kwitnące dostarczają pyłku i nektaru pszczołom oraz innym owadom zapylającym, pozwalając im w ten sposób niejako nadrobić zaległości. Na skoszonym trawniku owady zapylające nie znajdą dla siebie pokarmu – trzeba im więc pomóc. Pozostawienie kwitnących roślin na trawnikach jest jednym z bardziej efektywnych sposobów pomocy.

Tego dowodzą badania przeprowadzone przez czasopismo „Biological Conservation” w 2018 roku. Jak podaje portal Rolnik.info, wynika z nich, że różne częstotliwości koszenia traw wpływają na liczebność pszczół. Koszenie trawy co trzy tygodnie dało 2,5 razy więcej kwiatów trawnika i większą różnorodność gatunków pszczół. Dłuższa trawa sprawia też, że trawnik dłużej chroni wilgotność, co sprzyja wegetacji i kwitnieniu, a więc i pojawianiu się owadów zapylających.

O owady zapylające dbają także rolnicy. Z okazji Światowego Dnia Pszczół członkowie Krajowej Rady Izb Rolniczych ponownie wysiali 3 tys. paczek mieszanki nasion roślin nektaro- i pyłkodajnych, stanowiących pożytek i schronienie owadom zapylającym.

Takie działania dają efekty: jak pokazują dane Inspekcji Weterynaryjnej, corocznie liczba rodzin pszczelich w Polsce wzrasta, a w 2020 roku osiągnęła poziom 1,77 miliona.
– Dzięki pasom kwietnym przy uprawach rzepaku, liczba dzikich gatunków pszczół wzrasta trzy-, czterokrotnie – mówi dr Michał Krysiak, kierownik ds. Zrównoważonego Rolnictwa w firmie Bayer. – Wiemy to dzięki programom badawczym, które prowadzimy z Instytutem Agroekologii i Różnorodności Biologicznej (IFAB) w Mannheim oraz Instytutem Ekologii Krajobrazu i Ochrony Przyrody (ILN) w Bühl. Każdy dodatkowy metr kwadratowy kwitnących roślin się liczy, podobnie jak naczynia, z których pszczoły mogą pobrać wodę. To coraz istotniejsze w obliczu zmian klimatycznych, które pociągają za sobą coraz większe anomalie pogodowe.

Warto pamiętać, że aż 80 proc. roślin uprawnych w Europie, między innymi truskawki, ogórki, papryka, pomidory i wiele innych potrzebuje zapylaczy, by zaowocować. Dbałość o owady zapylaczy leży więc w naszym interesie, o ile nie chcemy umrzeć z głodu.

Dlatego posiadacze trawników powinni się dobrze zastanowić, zanim sięgną po kosiarki.

KRIR