Koronawirus: Czy będą nowe obostrzenia?

Piotr Muller fot. KPRM

Minister Adam Niedzielski na początku tego tygodnia ostrzegał przed dodatkowymi obostrzeniami, jeśli sytuacja w kraju z zakażeniami koronawirusem nie ulegnie poprawie. Czy będą dodatkowe obostrzenia?

Jak poinformował 5 stycznia rzecznik rządu Piotr Müller, rano w Polskim Radiu, o godzinie 10.00 rozpocznie się posiedzenie rządowego zespołu zarządzania kryzysowego, gdzie będą omawiane te kwestie. Zespół przyjrzy się najnowszym danym epidemicznym i na ich podstawie podejmie decyzje. Kiedy te decyzje zostaną podane do wiadomości publicznej – nie wiadomo.

Jeśli nowe obostrzenia – to jakie?

Jednak jak podkreślił rzecznik, choć rząd nie wyklucza wprowadzenia dodatkowych obostrzeń, to jednak zdaje sobie sprawę, że te, które obowiązują obecnie, nie są do końca przestrzegane. Można z tego wyciągnąć wniosek, że nacisk będzie położony raczej na egzekwowanie obecnie obowiązujących restrykcji niż na wprowadzanie nowych. A to oznacza więcej kontroli sanepidu i policji.

Jak jednak wynika z nieoficjalnych informacji Onetu, rząd jednak pracuje nad nowymi restrykcjami. Miałyby to być między innymi kolejne limity w sklepach i galeriach handlowych, a nawet, jeśli sytuacja nadal się będzie pogarszać, całkowite zamknięcie galerii handlowych poza sklepami spożywczymi i aptekami. Dodatkowe restrykcje miałyby też obowiązywać w lokalach gastronomicznych, hotelach, placówkach kultury i obiektach sportowych.

Czy dzieci wrócą do szkół?

Na razie nie ma mowy o tym, żeby dzieci nie wróciły do szkół. Zgodnie z decyzją ministra Czarnka w przyszłym tygodniu, 9 stycznia, wszystkie szkoły rozpoczną pracę w trybie stacjonarnym. Jednak rzecznik przypomniał, że w wielu województwach rozpoczynają się już ferie zimowe, więc nauka nie potrwa długo – a więc nie zwiększy zagrożenia.

Decydującym wskaźnikiem przy wprowadzaniu kolejnych obostrzeń będzie wydolność polskich szpitali. Jeśli zaczną się szybko napełniać, wówczas na pewno zostaną wprowadzone dodatkowe obostrzenia. Piotr Müller przypomniał, że okres jesienno-zimowy to czas wzmożonych zachorowań na grypę i przeziębienia, co dodatkowo utrudnia sytuację. Dlatego tak ważne, a nawet najważniejsze jest to, żeby jak największa liczba osób przyjęła dawkę przypominającą szczepionki.

Przypomnijmy, że w Polsce od 15 grudnia obowiązują dodatkowe, ostrzejsze ograniczenia ze względu na pandemię koronawirusa. W lokalach gastronomicznych, placówkach kultury, hotelach i obiektach sportowych limit osób zmniejszono z 50 do 30 proc. Nie mogą działać dyskoteki, kluby nocne, a osoby mieszkające z chorym muszą wykonać test na obecność koronawirusa. Pasażerowie przylatujący do Polski spoza strefy Schengen także muszą wykonać test, nie wcześniej niż 24 godz. przed przekroczeniem granicy.

Źródło: Onet