Konin: Obóz dla Klimatu. Policja użyła pałek i gazu?

Część uczestników Obozu dla Klimatu, próbowało się przedostać na teren kopalni odkrywkowej pod Koninem. Spotkało się to z ostrą reakcją policji.

Uczestnicy Obozu dla Klimatu nie zgadzają się na poszerzenie kopalni odkrywkowej, ponieważ jak przekonują, ma to druzgocący wpływ na środowisko naturalne. – Młodzieżowy Strajk Klimatyczny nie zgadza się na to i nie pozwala, by podejmowane były działania bezpośrednio zagrażające naszej przyszłości – napisali członkowie obozu na facebooku.

Ich proekologiczne zapędy, mocno studzi nastawienie policji. – Naszym działaniom towarzyszy bezprecedensowa mobilizacja policji, która dokonuje licznych zatrzymań przemieszczających się aktywistów – piszą uczestnicy. – Został użyty gaz łzawiący, a reporter Gazety Wyborczej został poturbowany. Jedna z aktywistek po przygnieceniu przez dwóch policjantów ma prawdopodobne złamanie obojczyka – dodają.

Uczestnicy Obozu twierdzą również, że policja od początku utrudniała im przeprowadzenie manifestacji. Do godz. 10 miało zostać zatrzymanych osiem osób. Wcześniej funkcjonariusze mieli blokować autobusy z uczestnikami jadącymi na wydarzenie.

Z samego rana część uczestników Obozu zdecydowała się wyruszyć w okolicę odkrywki. Miał to być ośmiokilometrowy, pokojowy, przemarsz. Według relacji reportera Gazety Wyborczej (który miał sam ucierpieć), na uczestników czekała już policja “w bojowym rynsztunku”. Część demonstrantów niespodziewanie przerwała pokojowy marsz i ruszyła w stronę odkrywki. Policjanci pobiegli za nimi. Według relacji GW akcja miała być brutalna – z użyciem pałek i gazu.

Próbowaliśmy skonfrontować relację Obozu dla Klimatu i Gazety Wyborczej z przedstawicielami policji. Jeżeli zdecydują się na komentarz zostanie on tutaj dodany.

Aktualizacja 22 lipca 2019

Otrzymaliśmy komentarz policji dotyczący wydarzeń pod Koninem. – Policjanci nie użyli żadnych środków przymusu, które Pan wymienia w pytaniu – napisał Andrzej Borowiak, rzecznik Wielkopolskiej policji. – Ponadto informuję, że podczas próby wdarcia się na teren kopalni, funkcjonariusz Policji użył pieprzu wobec jednego z mężczyzn, który chciał to uczynić. Incydent miał miejsce w miejscowości Kryszkowice, a nie w Koninie jak Pan napisał.

Źródło: Gazeta Wyborcza / FB Obóz dla Klimatu fot. Obóz dla Klimatu

Dodaj komentarz

avatar