Konin: Lekarze rodzinni bez umowy z NFZ

Konińskim przychodniom lekarzy rodzinnych nie udało się porozumieć z Narodowym Funduszem Zdrowia. To oznacza, że przez pierwszy kwartał 2020 roku będą jeszcze leczyć na dotychczasowych zasadach. A później – znów będą negocjować.

Kością niezgody okazała się stawka kapitacyjna, czyli miesięczna opłata, którą za każdego pacjenta otrzymują lekarze. Ich zdaniem powinna ona być regularnie rewaloryzowana ze względu na inflację i powinna też uwzględniać koszty reform, bo obecnie płacą za nie sami lekarze. Chodzi tu na przykład o to, że placówki mają obowiązek prowadzenia informatycznego systemu rejestracji pacjentów, recept i zaopatrzenia medycznego, ale nikt nie daje im na to pieniędzy. A jak wiadomo, systemy informatyczne nie są tanie, zwłaszcza te specjalistyczne.

Lekarze uważają, że skoro rząd nakłada na nich obowiązek wprowadzenia takich rozwiązań – powinien też dać na to pieniądze. W obecnej sytuacji muszą się tym zajmować sami lekarze, bo nie mają pieniędzy na zatrudnienie do tego specjalnych pracowników – a w obecnej sytuacji niedoboru personelu medycznego przychodni nie stać na oddelegowanie lekarzy do takiej pracy. Są potrzebni do pracy z pacjentami. Sytuacji nie poprawiają rosnące koszty utrzymania placówek, na co też nie ma dodatkowych środków.

NFZ jednak – przynajmniej na razie – nie przyjął argumentów lekarzy. Postanowiono negocjacje w tej kwestii odłożyć do kwietnia. Na razie lekarze nadal będą dostawali 13,55 groszy miesięcznie za każdego pacjenta.

el

Daj znać innym

Dodaj komentarz

avatar