Konin: Kto zapłaci za likwidację wysypiska?

Pożar Marantowska fot. OSP Cukrownia
5 mln zł – tyle może kosztować posprzątanie terenu przy ulicy Marantowskiej, na którym znajduje się nielegalne składowisko odpadów. Kto powinien wyłożyć pieniądze?

Składowisko jest nielegalne, bowiem samorząd Konina cofnął pozwolenie firmie prowadzącej składowisko, gdy okazało się, że oprócz opon, na które opiewało pozwolenie, są tam składowane także inne odpady. Firma została ukarana 50 tys. grzywny.

Pozwolenia już nie ma, ale śmieci przybywa, no i te, które już tam są, też stanowią problem. W grudniu doszło do ich samozapłonu, a nie był to pierwszy raz. Składowisko trzeba by uprzątnąć, tylko kto ma to zrobić? Firma – właścicielka składowiska nie ma pieniędzy. Nie zapłaciła zasądzonej już grzywny.

Jak informuje Radio Poznań, miasto oddało sprawę do sądu i zastanawia się nad kolejnymi grzywnami. Tylko co z nich przyjdzie, skoro nie będzie z czego ich ściągnąć? Władze Konina mogłyby nakazać posprzątanie terenu i później ścigać właściciela terenu oraz firmę o zwrot kosztów. Tylko że szacunkowy koszt posprzątania tego terenu to około 5 mln zł. I skoro nie można od firmy ściągnąć 50 tysięcy – to 5 milionów tym bardziej się nie da. Wszystko więc wskazuje na to, że dopóki miasto nie wymyśli sposobu, by zdobyć pieniądze na posprzątanie tego terenu – nielegalne wysypisko przy Marantowskiej nadal będzie straszyć.

el