Komenda Miejska Policji w Koninie

Konin: Czy policjant miał – czy nie miał prawa strzelić?

To pytanie chyba najczęściej teraz zadawane, jeśli chodzi o sprawę Adama C., zastrzelonego 14 listopada w Koninie przez policjanta. Zdaniem mecenasa Michała Węża, pełnomocnika rodziny, policjant nie miał prawa wyciągnąć broni.

Pełnomocnik wydał taką opinię dziś po oględzinach prokuratorskich miejsca śmierci Adama i próbie odtworzenia przebiegu zdarzeń, jak podaje Radio Poznań. Jego zdaniem z odtworzenia przebiegu zdarzeń można wnioskować, że strzał padł z góry. A to może oznaczać, że Adam uciekając potknął się i upadł. Policjant nie musiał więc strzelać. Jednak, zgodnie z wynikami sekcji zwłok, strzał padł z przodu. To oznacza, że Adam był odwrócony do policjanta twarzą, co raczej wyklucza potknięcie i upadek podczas ucieczki.

Czy jednak policjant powinien strzelić bez ostrzeżenia, nawet jeśli Adam był odwrócony do niego przodem?
Zgodnie z art. 48 Ustawy o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej, policjant powinien najpierw powiadomić podejrzanego, że jest policjantem i wezwać go do zachowania zgodnie z prawem, a jeśli ma niebezpieczne narzędzie – to żeby je porzucił. Powinien też uprzedzić okrzykiem, że zamierza użyć broni, na przykład “stój, bo strzelam” i dopiero wtedy oddać jako pierwszy strzał ostrzegawczy w bezpiecznym kierunku.

Jednak policjant może użyć broni bez ostrzeżenia, jeśli postępowanie zgodnie z procedurami “groziłoby bezpośrednim niebezpieczeństwem dla życia lub zdrowia uprawnionego lub innej osoby”. Czy taka sytuacja miała miejsce 14 listopada w Koninie?

Wątpliwości z pewnością wyjaśniłaby prezentacja nagrania z monitoringu osiedlowego, na którym całe zdarzenie podobno jest nagrane i widoczne – jednak nikt oprócz prokuratorów z Prokuratury Regionalnej w Łodzi, która prowadzi dochodzenie – nie widział go i nie wiadomo, co zawiera. Można jedynie się zastanawiać, czy gdyby rzeczywiście było tak jednoznaczne i oczywiste, nie byłaby potrzebna druga sekcja zwłok, mająca – między innymi – doprecyzować kąt, pod jakim policjant strzelił do Adama. Jednak wszyscy, którzy mogliby cokolwiek powiedzieć na temat tego, co zawiera nagranie, kwitują pytania krótko stwierdzeniem, że trwa analiza materiału. Co to konkretnie oznacza – nie wiadomo.

Nie wiadomo też nadal, co zawiera woreczek z proszkiem zabezpieczony przy Adamie. Przecieków, że to narkotyk, prokuratura nie potwierdziła – ale i nie zaprzeczyła. Nie wiadomo, po co były chłopakowi nożyczki i czy rzeczywiście – jak mówi jedna z wersji wydarzeń – próbował nimi zaatakować policjanta. Niewiadomych w tej sprawie jest znacznie więcej i wszystkie bada prokuratura.

Jak podaje Radio Poznań, zdaniem prokuratora Wojciecha Zimonia z Prokuratury Regionalnej w Łodzi – na razie nie można postawić policjantowi żadnych zarzutów. A kompletowanie materiałów i opinii biegłych może potrwać jeszcze kilka miesięcy.

el

Dodaj komentarz

avatar