Konfederacja o władzach Poznania: „promują zboczenia”

fot. Sławek Wąchała

„Władze miasta zamiast wspierać przedsiębiorczość, z której Poznań był słynny, promują gnuśność, zboczenia, tandetę oraz nieróbstwo. I to wszystko za publiczne pieniądze!” – mówili politycy Konfederacji podczas konferencji prasowej.

Konferencja została zorganizowana, ponieważ – jak uważają – obserwując to, co się ostatnio dzieje w Poznaniu, może prowadzić do wniosku, że lewicowa ideologia jest ważniejsza niż poznańska przedsiębiorczość. Promocja lewicowych organizacji narasta, w dodatku są one finansowane przez miasto.
– Rosną jak grzyby po deszczu, dostają lokale, dostają dofinansowanie, a jest to podpięte pod kulturę. To jest kpina, nie na tym polega promocja kultury w mieście – mówił Jacek Olszewski z partii KORWiN.

Działacze Konfederacji stwierdzili, że prezydent Jacek Jaśkowiak promuje porno festiwal (chodzi o Rozkosz Festiwal, który niedawno odbył się w Pawilonie), promuje marsze równości i dofinansowuje grupę Stonewall, która zajmie lokal po zlikwidowanej „Meskalinie”.
– Wykończyły ich po kolei mgła pocovidowa, lockdowny zafundowane nam przez państwo i na koniec oczywiście szereg skumulowanych remontów w centrum miasta – mówił Jacek Olszewski o „Meskalinie”. – Poznańska przedsiębiorczość się zwija, a w jej miejsce wchodzą organizacje lewicowe. No jest to oczywiście wybieg prezydenta Jaśkowiaka, żeby zdobyć sobie elektorat. Oczywiście takie organizacje mają prawo istnieć, tylko niech finansują się same.

Piotr Wawrzyniak z Ruchu Narodowego podsumował rządy prezydenta Jaśkowiaka, ponieważ jego druga kadencja zbliża się do końca.
– Ja mam takie wrażenie, że prezydent Jacek Jaśkowiak stał się nie gospodarzem miasta, ale takim ideologicznym, lewicowym rewolucjonistą, który przez te osiem lat za główny cel postawił sobie lewicowanie miasta, podniesienie do rangi najważniejszej praw osób LGBT – powiedział. – Nasila się to w ostatnim czasie.

Wawrzyniak przypomniał, że mamy czas po pandemii, wyjątkowo ciężki dla firm, a ponieważ Poznań jest cały rozkopany, lokalni przedsiębiorcy, zwłaszcza gastronomia, bankrutują, zamykają swoje lokale.
– Co na to prezydent Jaśkowiak? – pytał retorycznie. – Prezydent Jaśkowiak na to nic, kompletnie go to nie interesuje. Wystarczy popatrzeć na opinie różnych stowarzyszeń w mediach społecznościowych, choćby Stowarzyszenie Plac Wolności.

Dariusz Szyndler z Korony Grzegorza Brauna porównał z kolei działania prezydenta Jacka Jaśkowiaka do działań cesarzy organizujących igrzyska w starożytnym Rzymie, oczywiście przy zachowaniu skali.
– Promocja deprawacji, jakichś wynaturzeń, jest czymś łatwym – mówił Szyndler. – Nie jest to nic nowego, bo jak się cofniemy w historii o kilkadziesiąt lat, to przypomnimy sobie działania władz hitlerowskich, które promowały rozwiązłość, alkoholizm, aborcje, a zatem te elementy, które podważały zdrową siłę narodu, zdrowy kręgosłup narodu, służyło to unicestwieniu narodu polskiego. Czemu służy postępowanie tego typu u osób jak prezydent Jaśkowiak? Na pewno nie buduje jakiejś kondycji moralnej polskiego społeczeństwa, ale jest widoczne, PR-owskie i niewiele kosztuje.

Dariusz Szyndler uważa jednak, że mimo niewielkich kosztów należałoby się uważnie przyjrzeć wydatkom miasta Poznania na promocję i porównać pieniądze wydane na inicjatywy o charakterze lewicowym oraz na te o charakterze prawicowym czy też centrowym. Jego zdaniem dałoby się zauważyć olbrzymią dysproporcję na korzyść wydarzeń lewicowych.

– Zabetonowana Wilda, rozkopane miasto, bankrutujący przedsiębiorcy – wyliczał polityk. – Te inwestycje się zakończą, ale ci ludzie tu nie wrócą. Czy ktoś pomyślał o skutkach ubocznych nagromadzenia tylu inwestycji w jednym miejscu i czasie?

Podziel się: