Warta Poznań fot. kibic Włodek

Kolejny mecz bez bramki. Sytuacja Warty w tabeli wygląda bardzo źle

Warta Poznań zremisowała na swoim boisku ze Stalą Mielec 0:0. Jest to kolejne spotkanie w którym poznaniacy nie potrafią nawet zdobyć bramki. Ich sytuacja w tabeli wygląda krytycznie.

Sześć spotkań bez strzelonej bramki, sześć porażek pod rząd (w tym kompromitacja w Pucharze Polski) – tak wyglądała sytuacja Warty Poznań przed spotkaniem ze Stalą Mielec. Oczywiście przełożyło się to na sytuację w tabeli “Zielonych”, którzy znajdowali się w strefie spadkowej i jeżeli chcieli marzyć o jej opuszczeniu to musieli to spotkanie wygrać.

Rywal wydawał się do tego dobry – Stal Mielec w tabeli zajmował dość zaskakująco ósmą pozycję, ale jeszcze przed sezonem wydawałaby się w zasięgu Warty. Na boisku różnicy dużej nie było widać. Niektórzy takie spotkania określają “meczami walki”. Akcje są “szarpane”, nieskładne, często przerywane przez rywali lub przez złe zagrania…

Z gry więcej miała Stal, w której wyróżniał się Mak. To również on miał dwie dobre sytuacje do zdobycia bramki, a raz pomylił się minimalnie. Poznaniacy próbowali odpowiedzieć, ale tradycyjnie w ofensywie nie pokazywali nic. Co ciekawego trener Tworek zdecydował się posadzić na ławce Papeau, który w poprzednich spotkaniach jako jeden z nielicznych miał przebłyski dobrej gry. Zamiast niego na boisku biegał Rodriguez. Czemu? Ciężko powiedzieć. Hiszpan kolejny raz w zasadzie nie pokazał nic i został zmieniony przez… Papeau. Trzeba jednak przyznać, że i on w tym meczu niczym się nie wyróżnił.

Niespodzianki nie było i Warta ponownie nawet nie zdobyła bramki. Udało jej się natomiast zdobyć punkt, ponieważ Stal Mielec również miała problemy ze stwarzaniem sytuacji bramkowych (w drugiej połowie to już w ogóle wyglądało tragicznie). Plusem z całą pewnością dla zespołu jest przełamanie serii porażek (ostatni remis “Zieloni” zanotowali jeszcze w sierpniu, potem już tylko przegrywali). Małym plusem może też być gra, bo tym razem Warta potrafiła się utrzymać przy piłce na połowie rywali.

Minusem jest sytuacja w tabeli. Jak to wygląda? Obecnie szesnasta pozycja. Przed Wartą w tabeli jest… Legia Warszawa. Ma ona jednak dwa zaległe spotkania, więc zapewne w końcu pójdzie w górę tabeli. Kolejna jest Wisła Płock, która ma nad “Zielonymi” pięć punktów przewagi. Niby niewiele, ale przypomnijmy, że po dwunastu kolejkach podopieczni Tworka mają na koncie osiem punktów. To pokazuje jak źle wygląda sytuacja poznaniaków i o ile szybko nie pojawią się zwycięstwa, to po sezonie Warta może spaść z najwyższego poziomu rozgrywek.

0 0 votes
Oceń artykuł
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze