Kolejny lokal znika z Poznania. Po 50 latach działalności!

Dąbrowskiego fot. L. Łada (zdjęcie ilustracyjne)

Miłośnicy barów mlecznych, a w szczególności baru „Jeżyckiego” już nie zjedzą tam słynnych leniwych czy pomidorowej. Od 6 marca bar już jest nieczynny. Zakończył działalność po 50 latach.

Bar „Jeżycki” mieścił się przy ulicy Dąbrowskiego 39. Prowadziła go, tak jak kilka innych jeszcze ocalałych w mieście barów mlecznych, spółdzielnia „Społem”. Jego zaletą, jak zresztą pozostałych lokali, były przystępne ceny i dobra, domowa kuchnia. Szczególnym uznaniem cieszyły się leniwe pierogi i zupa pomidorowa.

Ale od kilku dni klienci baru mogli przeczytać wywieszony na drzwiach komunikat o planowanym zamknięciu.

„Po prawie 50 latach działalności zmuszeni jesteśmy zamknąć nasz ukochany bar „Jeżycki” – czytamy w ogłoszeniu. – „Niestety, drastyczne podwyżki cen gazu i prądu, a także wciąż rosnące koszty surowców i wysoka inflacja zmusiły nas do podjęcia tak trudnej decyzji. Dziękujemy państwo za wspólnie spędzony ten czas. mamy nadzieję, że z sentymentem będziecie wspominać nasze pierogi leniwe i zupę pomidorową. Serdecznie zapraszamy do naszych pozostałych barów: Pod Arkadami, Kalina, Rzepicha, Santos”.

O zamknięciu lokalu poinformowała też telewizja WTK. Jej widzowie bardzo żałują, że bar się zamyka. I nie są jedyni – to na Jeżycach ogólna opinia.
– Ten bar był tu od zawsze, jest starszy ode mnie. Był tu, gdy wprowadzali się moi rodzice – mówi jeden z mieszkańców ulicy Mylnej. – Lubiłem tam wpadać właśnie na pierogi za studenckich czasów, gdy pod koniec miesiąca było krucho z kasą. Bardzo go będzie brakowało.

– To było jedno z nielicznych miejsc, gdzie ktoś, kto nie miał za dużo pieniędzy, mógł zjeść porządny, gorący posiłek – dodaje inna mieszkanka Mylnej. – I akurat teraz, gdy ludzie ubożeją, a najtrudniej żyje się seniorom, którzy już nie są w stanie sobie dorobić, to znika taki bar, na który byłoby ich stać.

Podziel się:

Ostatnio dodane: