Kalisz: Ponad 50 manifestacji w tym samym czasie, co Marsz Równości

50 pozwoleń na organizację zgromadzeń publicznych w dniach 21 i 22 września wydał jak dotąd Urząd Miasta Kalisza. A na rozpatrzenie czekają następne wnioski.

Zgłoszone akcje mają bardzo oryginalne nazwy: „W obronie polskiego złotego przed walutą euro”, „Wyrażenie solidarności i szacunku dla pracy strażników miejskich” czy „Spotkanie fanów bajki Gumisie”, pikieta promująca introdukcję orangutana sumatrzańskiego na tereny Polski i pikieta miłośników serii “Szybcy i Wściekli”.

Urzędnicy analizują napływające wnioski od ponad miesiąca. Prezydent musiał wyznaczyć do tego celu aż 20 osób. Nikt nie ma wątpliwości co do tego, że większość tych akcji jest zgłoszona po to, by zablokować przejście przez Kalisz Marszu Równości, zaplanowanego na 22 września. Nikt jednak też nie przypuszczał, że wydarzenie wzbudzi aż tyle emocji – i wywoła taką reakcję.

Urzędnicy prezydenta analizują wnioski, by zadecydować, czy organizowana akcja nie wiąże się z zagrożeniem dla mieszkańców lub nie planuje odbyć się w miejscu, gdzie już zgłoszono inna akcję. I właśnie w przypadku 12 takich imprez – jak podaje Radio Poznań – prezydent wydał decyzję o zakazie zgromadzenia. Zgodnie z prawem takie decyzje są zawsze przekazywane do sądu, gdzie organizatorzy mogą się odwołać od decyzji prezydenta.

Ale jak dotąd żadne odwołanie nie wpłynęło. Co ciekawe, organizatorzy tych wszystkich demonstracji i pikiet nie stawili się też w poniedziałek na rozprawie administracyjnej – przyszli tylko organizatorzy Marszu Równości. Nie odebrali też identyfikatorów z urzędu – ale na to mają jeszcze czas do jutra.

Ile więc ostatecznie odbędzie się zgromadzeń w Kaliszu poza Marszem Równości – nie wiadomo.

Radio Poznań, el

Dodaj komentarz

avatar