Kalisz: Kłopoty oddziału psychiatrycznego

Podziel się!

Brak pieniędzy – i porozumienia z dyrekcją placówki. To dwa powody, przez które wszyscy lekarze z oddziału psychiatrycznego kaliskiego szpitala złożyli wypowiedzenia. Co będzie dalej z oddziałem i pacjentami?

Radio Poznań dowiedziało się nieoficjalnie, że powodem złożenia wypowiedzeń jest nie tylko brak pieniędzy, ale też konflikt części lekarzy z dyrekcją placówki.

Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego, który jest organem prowadzącym placówki, twierdzi, że na złożenie wypowiedzenia przez ordynatora i jego zastępców wpływu nie ma, bo każdy wypowiedzenie może złożyć wtedy, kiedy mu się podoba. I tak właśnie zrobił ordynator. Problem będzie dopiero 2 listopada, gdy ordynatorowi skończy się wypowiedzenie i odejdzie z pracy.

Jednak oznacza to, że w kaliskim szpitalu od 2 listopada będzie tylko jeden lekarz na oddziale psychiatrycznym, bo pozostałym lekarzom także umowy kończą się za kilka dni. Mało tego – dyrekcja nie przedłużyła też umów kilkunastu pielęgniarkom, więc nie będzie także pielęgniarek.

Reklama

Co gorsza, kaliska placówka tonie w długach, więc o zatrudnieniu nowych lekarzy za większe pieniądze nie ma mowy, bo nie ma na to pieniędzy. Ale wicemarszałek Marzena Wodzińska uspokaja, że takie kłopoty ma teraz wiele szpitali w Polsce, a UMWW ma program naprawczy dla kaliskiego szpitala. Do końca października program ma zatwierdzić Zarząd Województwa Wielkopolskiego.

Radio Poznań, el


Podziel się!