Jarosław Kaczyński fot. Karolina Adamska

Kaczyński o katastrofie smoleńskiej: dziś wiemy, co się stało

Podczas obchodów 12. rocznicy katastrofy smoleńskiej wicepremier i prezes PiS, Jarosław Kaczyński podczas przemówienia przed Pałacem Prezydenckim powiedział, że dziś mamy odpowiedź na pytanie, co wydarzyło się w Smoleńsku.

Jak informuje „Rzeczpospolita”, prezes PiS przypomniał, że od początku dążenie do prawdy było najważniejsze, bo wiele osób miało wątpliwości, czy to była katastrofa czy wypadek – czy zbieg okoliczności.
„Bardzo wielu wiedziało tak naprawdę, że to nieprawda, że ta cała opowieść, którą słyszeliśmy oficjalnie, z prawdą nie ma nic wspólnego” – mówił Jarosław Kaczyński. – „Ale mieć przeczucie, a mieć dowody, mieć odpowiedź na pytanie co doprowadziło do tej tragedii, to wielka różnica”.

Jarosław Kaczyński powiedział, że zbieranie dowodów trwało długo, może nawet za długo, i było bardzo trudne, ale dziś wiadomo już, co się tam stało.
„Mamy tę odpowiedź” – zapewnił prezes PiS. – „Po raz pierwszy pełną, konsekwentną, odpowiadającą na wszystkie pytania, a także zweryfikowaną przez wiele różnych ośrodków. I będzie w najbliższych dniach i tygodniach o tym mowa. Będzie to przedstawione opinii publicznej. I to jest ta zmiana, ta wielka zmiana, o której chciałem dzisiaj, w 12. rocznicę zbrodni, zamachu państwu powiedzieć”.

Jarosław Kaczyński wyjaśnił też, dlaczego ofiarą zamachu padła akurat ta delegacja, choć jego zdaniem wyjaśnienie jest oczywiste.
„Lech Kaczyński prowadził w sposób konsekwentny i co najważniejsze umiał to robić, politykę zmierzającą do przeciwstawienia się rosyjskim planom, planom, które potrafił rozszyfrować, które potrafił opisać i przewidzieć” – powiedział. I wyjaśnił, że ma na myśli pomoc Gruzji, jakiej udzielała Polska, a także plany budowy rurociągów, które dostarczałyby ropę i gaz do Polski od innych dostawców niż rosyjscy, a także o „odbudowę polskiego patriotyzmu”. Podkreślił też znaczenie odpowiedzialności za tę zbrodnię.

„Tą sprawą jest odpowiedzialność, odpowiedzialność za tą zbrodnię o to, jak mają być potraktowani, jak mają być ostatecznie ustaleni ci, którzy podjęli decyzję i ci, którzy ją ostatecznie wykonali – tu w Polsce, ale przede wszystkim tam w Rosji” – powiedział. – „To zadanie trudne, ale trzeba je podjąć – w interesie Polski, całego regionu, ale także w interesie całej Europy”.

Prezes PiS ostrzegł, że wojna na Ukrainie może się przenieść także do Polski, ale to, co się dzieje na Ukrainie, może się rozgrywać także w Paryżu, Berlinie czy Rzymie. Wezwał całą Europę do mobilizacji w obronie Ukrainy i w obronie wolności.
„A częścią tej obrony jest także ostateczne, także w sensie personalnej odpowiedzialności, wyjaśnienie tej sprawy i postawienie wszystkich sprawców przed sądem” – podkreślił, mając na myśli katastrofę smoleńską. – „I to jest nasz cel, to jest cel, który musimy zrealizować”.

Przypomnijmy, że 10 kwietnia 2010 r., podczas próby lądowania na lotnisku Smoleńsk-Siewiernyj rozbił się samolot Tu-154, którym podróżowała polska delegacja na obchody 70. rocznicy Zbrodni Katyńskiej. Był tam między innymi prezydent Lech Kaczyński z małżonką, ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski, posłowie i urzędnicy – razem 96 osób.