Janusz Kowalski: „Chciałbym zobaczyć Donalda Tuska za kratkami”

Janusz Kowalski fot. KPRM
Poseł Kowalski wyraził taką opinię w w programie „7. Dzień Tygodnia w Radiu ZET”, wyjaśniając, że chodzi o działania byłego premiera w sprawie Smoleńska. Na jego wypowiedź zareagowała obecna w studiu Jadwiga Emilewicz.

Poseł Kowalski nazwał sprawę smoleńską „hańbą narodową” i stwierdził, że Donald Tusk nie tylko powinien znaleźć się za kratkami, ale także być uznany za persona non grata. Kolegę ze Zjednoczonej prawicy usiłowała zmitygować posłanka Jadwiga Emilewicz, która zapewniła, że za rządów Zjednoczonej Prawicy nikt nie będzie wsadzany do więzienia bez wyroku sądowego i że poseł Kowalski powinien powstrzymać swój zapał retoryczny.

Oboje posłowie wypowiadali sie na temat katastrofy smoleńskiej ze względu na materiał opublikowany w „Magazynie Śledczym Anity Gargas” na antenie TVP1. Jak informuje Onet.pl, opublikowano w nim między innymi fragmenty narady szefa rządu Donalda Tuska oraz Edmunda Klicha, przedstawiciela Polski przy rosyjskim komitecie MAK, badającym przyczyny wypadku.

Narada odbyła się niespełna dwa tygodnie po katastrofie, a z nagrania zaprezentowanego przez TVP wynika – jak informuje Onet.pl – że było kontrowersje wokół wyboru formuły prawnej wyjaśniania przyczyny katastrofy. Wybrano formułę chicagowską, tak zasugerował Edmund Klich, tymczasem formuła ta dotyczyła samolotów cywilnych, a tupolew był samolotem wojskowym. W dodatku faworyzowała Rosjan.

Dlaczego Klich zaproponował takie rozwiązanie podczas spotkania z premierem, a kilka godzin wcześniej, w TVN 24, sugerował, że to był błąd? On sam tłumaczy to tym, że nie mógł uzyskać zgody na spotkanie z premierem, więc mimo że pierwotnie nie miał zamiaru informować mediów – zdecydował się na ten dramatyczny krok, bo czuł wielką odpowiedzialność, jak wyjaśniał w nagraniu. „Jeśli dyskomfort, że nie miał pan kontaktu z premierem, jest powodem, dla którego pan tak postępuje, to mamy różną ocenę tego, jak powinien się urzędnik państwowy zachować” – podsumował go premier Tusk podczas tamtej rozmowy.

Zdaniem autorki materiału, Anity Gargas, to nagranie miało być zniszczone, jednak nie ma wyjaśnienia, dlaczego tak się nie stało. Na jego początku pada stwierdzenie Donalda Tuska, że spotkanie jest nagrywane – więc wszyscy obecni na spotkaniu mieli wiedzę, że takie nagranie istnieje.

Zdaniem samego Donalda Tuska, który skomentował emisję materiału Anity Gargas na Twitterze, PiS wykorzystuje katastrofę smoleńską w bieżącej walce politycznej, aby przykryć zataczające coraz szersze kręgi afery związane z Danielem Obajtkiem.
„Czy można upaść niżej?” – napisał były premier.