fot. Sławek Wąchała

Po wyjątkowo ciepłym listopadzie grudzień z mrozem i śniegiem, typowe zimowe styczeń i luty oraz ciepły, ale mokry marzec. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej opublikował prognozę na kolejne cztery miesiące.

Według modeli przedstawionych przez IMiGW listopad będzie wyjątkowo ciepły, jak na ten miesiąc, ale już w grudniu trzeba się szykować na mróz i śnieg. Wszystko wskazuje na to, że temperatury i opady w grudniu będą się utrzymywać w granicach normy, co oznacza, że spadnie śnieg, a dzięki mrozom utrzyma się nawet dłuższy czas – ale będą też okresy z temperatura powyżej zera i opadami deszczu.

Podobnie ma wyglądać styczeń, który także ma mieścić się w średniej wieloletniej: w praktyce ma to oznaczać mroźny i śnieżny początek roku, a później już pogoda w kratkę, również z deszczem i odwilżą. Jedynie na północy przewiduje się opady bardziej obfite niż to wynika ze średniej. Podobnie ma wyglądać luty, gdzie także zapowiadają się temperatury i opady bliskie normie, co nie wyklucza kilku naprawdę mroźnych dni – i kilku z odwilżą.

Naprawdę ciepło ma się stać dopiero w marcu, który według prognoz ma być miesiącem ciepłym, ale też deszczowym. Jednak, jak ostrzega IMiGW, trzeba zawsze pamiętać o tym, że prognozy długoterminowe są obarczone dużym ryzykiem błędu i należy je traktować wyłącznie orientacyjnie. Trzeba też pamiętać, że dotyczą one uśrednionego przebiegu pogody dla całego miesiąca i całego obszaru, dlatego miejscowo pogoda może się różnić.

Co to jednak znaczy „norma” i jak się ją oblicza? IMGW-PIB za punkt wyjścia przyjmuje wielkość opadów i wysokość temperatur z lat 1991-2020. Wartości średniej miesięcznej temperatury lub miesięcznej sumy opadów z tego okresu sortuje się od najniższej do najwyższej – 10 najniższych wartości wyznacza średnią temperaturę/sumę opadów w klasie „poniżej normy”, 10 środkowych „w normie”, a 10 najwyższych „powyżej normy”.

Podziel się: