Wolne Media, Wolni Ludzie, Wolna Polska - Lex TVN - fot. Sławek Wąchała

Jak pisać o protestach w sprawie lex TVN? Polska Press instruuje

Nie używać określenia “wolne media”, nie rozmawiać z uczestnikami, a relację ograniczyć do kilku zdjęć z podpisem. Takie zalecenie otrzymali dziennikarze “Głosu Wielkopolskiego” według “Gazety Wyborczej”.

“Gazeta Wyborcza” dotarła do komunikatu, jaki otrzymali dziennikarze “Głosu Wielkopolskiego” w tej sprawie. Według niej Marcin Wątrobiński, od 15 lipca zastępca redaktora naczelnego Polski Press, do której należy także “Głos Wielkopolski”, przesłał wytyczne do wszystkich gazet regionalnych z dokładnym opisem, jak mają być relacjonowane protesty w sprawie lex TVN.

Przede wszystkim żadne manifestacje nie mają być zapowiadane, a relacja z nich ma polegać na zamieszczeniu kilku zdań pod zdjęciami. W opisie nie należy także używać określenia “wolne media”, choć większość demonstracji w Polsce właśnie tak nazywała swoje protesty – w obronie wolnych mediów.

Po relacjach z protestów widać, że zasady były przestrzegane: na stronach “Głosu Wielkopolskiego”, jego portali, a także regionalnych oddziałów w Koninie czy Lesznie relacje z protestów w obronie wolnych mediów wyglądały dokładnie tak, jak zalecił zastępca naczelnego: kilka zdawkowych zdań i bez użycia określenia “wolne media”.

Podobnych określeń używał w mediach społecznościowych Wojciech Wybranowski, redaktor naczelny “Głosu Wielkopolskiego”. Demonstrację w Poznaniu sprzed dwóch dni, na której pojawiło się około 2 tysięcy osób i zajęło cały plac Wolności, skwitował określeniem “Szału nie ma”.

Przypomnijmy, że od marca tego roku koncern Polska Press jest własnością PKN Orlen. Mimo wcześniejszych obietnic doszło do wymiany redaktorów naczelnych i sporej części kadry – w Poznaniu odeszła większość doświadczonych dziennikarzy.

5 2 votes
Oceń artykuł
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze