Jak chronić środowisko – ekologiczne sposoby pozyskiwania energii

Nasza planeta jest domem dla milionów gatunków fauny i flory. Jej naturalne zasoby wykorzystywane były od dziejów, przyczyniając się tym samym do rozwoju cywilizacji i technologii. Jednakże żyzne gleby, pozwalające uprawiać zboża, woda dostarczająca życia i energia, dzięki której funkcjonują największe przedsiębiorstwa mają swoje ograniczenia.

Aby wspierać nasze środowisko coraz częściej poszukuje się alternatywnych źródeł pozyskiwania tych cennych zasobów. Celem głównych tych działań jest przedłużyć możliwości planety, odpowiadając tym samym na alarmujące sygnały ekologów. Przyjrzyjmy się zatem najpopularniejszym, pro-środowiskowym metodom pozyskiwania energii, które zyskują popularność na całym świecie.

Słów parę o odnawialnych źródłach energii

Zanim przejdziemy do opisu dwóch, najpopularniejszych alternatyw, spróbujmy odpowiedzieć na najważniejsze pytania dotyczące odnawialnych źródeł energii. Jak podają liczby – średnio niecałe 20% ludzkości otrzymuje energię dzięki nowym technologiom. Co więcej, liczby te gwałtownie rosną, a przewidywania pozwalają sądzić, że przyszłość usłana jest proekologicznymi rozwiązaniami.

Rosnąca popularność światowych inwestycji w odnawialne źródła to wynik spadku cen, a także dopłat powstałych w wyniku dedykowanych programów. Toczące się debaty podsycają statystyki, które wskazują, że 80% energii ludzkości stanowią paliwa kopalniane, które są jednocześnie prowodyrami globalnego ocieplenia i zanieczyszczenia środowiska. Nic więc dziwnego, że tak usilnie szuka się bezpieczniejszych rozwiązań.

W Polsce odnawialne źródła energii stanowią ponad 10% całego zapotrzebowania na energię. Popularność tych rozwiązań rośnie równie zauważalnie co w pozostałych rejonach świata, wyróżniając nasz kraj w proekologicznych rankingach (o których nieco więcej przeczytasz poniżej). Na skutek tych liczb powstała ustawa z 20 lutego 2015 roku o odnawialnych źródłach energii (nazywana OZE). To ona miała pozwolić na uzyskanie do końca 2020 r. 15% udziału energii odnawialnej w całkowitym zużyciu energii.

Fotowoltaika

Porównując miesiąc do miesiąca wnioskować można, że tempo rosnącej popularności fotowoltaiki jest zatrważająca. Przewidywania mówią, że przy zachowaniu obecnej tendencji, uda nam się zamknąć 2020 rok ze wzrostem rzędu 175%.

Polska na tle innych państw europejskich wypada zaskakująco dobrze. Przypuszczać można, że ostatecznie znajdziemy się w czołówce krajów Unii, odnotowując tym samym największy wzrost zainstalowanego potencjału elektrowni fotowoltaiczny. Liderem pozostaje Hiszpania, która przez kilka ostatnich sezonów spadła z piedestału popularności na rynku PV. Tuż za nią plasują się Niemcy, Holendrzy, Francuzi i właśnie Polacy, którzy szturmem wkroczyli do TOP5. Sytuacja naszego kraju poprawiła się w ciągu kilku ostatnich miesięcy, a główną przyczyną rosnącej popularności jest… opłacalność tej metody.

Najbardziej oczywistą zaletą jest właśnie oszczędność. O ile sama instalacja związana jest z koniecznym, większym nakładem finansowym, o tyle ostateczne koszty inwestycji zwracają się już po kilku latach. W rezultacie zyskujemy niezależne źródło energii, które pracować może nawet przez ponad 25 lat.

Ta podstawowa zaleta okraszona jest ogromną ekologicznością, a tym samym – wsparciem naszego środowiska. Ostatecznie więc wykorzystywane naturalne źródło, a także technologia, która nie ingeruje w środowisko naturalne, zmniejsza emisję CO2.
Trzecim, bezapelacyjnym plusem, jest łatwy montaż paneli fotowoltaicznych. Bezproblemowa i szybka instalacja nie wymaga obecności właściciela domu, a odpowiednio zaprojektowane płyty umieścić można zarówno na dachu, jak i na ścianie elewacji.

Tak znaczące zalety oraz tworzone dofinansowanie pozwala sądzić, że fotowoltaika ta nie spadnie z piedestału trendów, a Polska ugruntuje swoją pozycję w czołówce europejskiej.

Więcej o wykorzystywanych produktach do samodzielnej budowy instalacji dowiesz się na https://dlaelektrykow.pl/3143-fotowoltaika.

Elektrownia wiatrowa

Wykorzystywanie mocy wiatru nie jest do końca nowym odkryciem. Jak podają źródła historyczne – Persowie żyjący w VI wieku naszej ery wykorzystywali młyny wiatrowe do mielenia ziaren. To wtedy odkryto pierwszy potencjał wiatraków, co później chętnie podchwycili Holendrzy. Niedługo potem wykorzystywano je do osuszenia terenów stycznych z morzem, a dziś – do dostarczenia prądu.
Tworzone, przydomowe elektrownie wiatrowe nie różnią się swoim założeniem od większych pierwowzorów. Czynnikiem prądotwórczym tak stworzonej konstrukcji jest ruch mas powietrza. Podstawą jej jest wirnik, składający się z kilku śmigieł, a także turbina wiatrowa i generator zamieniający energię ruchu w energię. Całość mechanizmu znajduje się na maszcie, który ułatwia „łapanie” wiatru przez ramiona wirnika.

Wśród najważniejszych zalet tego rozwiązania wymienia się oczywiście redukcję emisji dwutlenku węgla, dbając tym samym o jakość wdychanego powietrza. Dziś jest to wyjątkowo cenna wartość, bowiem od ponad 10 lat łamane są normy jakościowe powietrza w naszym kraju. Chociażby w 2012 roku Polska uzyskała oszałamiający wynik stężenia benezoapirenu, przekraczając normę ponad 6-krotnie.
Perspektywa bezpieczniejszego rozwiązania jest więc wyjątkowo kusząca dla całego społeczeństwa, zwłaszcza, że energia wiatrowa nie pozostawia za sobą żadnych odpadów i pozostaje całkowicie niezależna od ewentualnych przerw w „klasycznych” dostawach prądu.

Artykuł sponsorowany

0 0 vote
Oceń artykuł
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze